[Zwrotka 1] Kiedy minęły te przerażające dni Gdy sens mi z rąk wyparował W tym ciemnym pokoju życia W którym tkwiłem jak głaz Pojawił się promyk Na końcu mojego oddechu I nagle serce drgnęło Jakby ktoś otworzył drzwi
[Pre-Chorus] Nie pytałem już o jutro Tylko patrzyłem w to światło Tak ciche Tak małe A jednak niosło mnie
[Refren] Promyk, promyk Zostań tu Promyk, promyk Nie gaś mi snów W ciemnym pokoju Ty świecisz mi Promyk, promyk Uczysz mnie żyć
[Zwrotka 2] Na ścianach dalej był chłód I kurz na starych myślach Lecz twoje małe ciepło Rozsypało ten mur Zacząłem znowu oddychać Bez lęku, bez kamieni Jakbym po długiej nocy Znalazł własny ślad
[Pre-Chorus] Nie pytałem już o jutro Tylko patrzyłem w to światło Tak ciche Tak małe A jednak niosło mnie
[Refren] Promyk, promyk Zostań tu Promyk, promyk Nie gaś mi snów W ciemnym pokoju Ty świecisz mi Promyk, promyk Uczysz mnie żyć
[Bridge] Jeśli znów przyjdą tamte dni Jeśli noc zamknie okna Ja będę pamiętał ten blask Co przyszedł wtedy do mnie Jedna mała iskra I cały świat się rusza
[Refren] Promyk, promyk Zostań tu Promyk, promyk Nie gaś mi snów W ciemnym pokoju Ty świecisz mi Promyk, promyk Uczysz mnie żyć
Style of Music
Polish pop ballad with a slow, pulsing 6/8 feel, sparse piano in the verses, string swell in the pre-chorus, and a soaring chorus with doubled lead vocal and soft gang harmonies; verse stays intimate and close-mic, pre-chorus opens with rising pads and a heartbeat kick, chorus blooms with warm strings and a lifted drum pattern, bridge strips back to piano and breathy vocals before the final lift; subtle reversed piano tails, a shimmer swell into the chorus, and a final bell accent on the last hook line; bright, emotional, polished mix