Lyrics
Gowno na talerzu ale jem jak krol
wokół tancza kurwy skacza w vip lozy na stół
ona chce mnie dotknąć, ale dalej czuje smrod
tylko się przytuliliśmy a mi już stoi fiut
ref.
Gówno po klubach, gówno po barach,
kręcą się kurwy w prady okularach,
Gówno na sercu, choć hajs się zgadza,
ona chce się jebac, ja preferuje hazard
Wpierdalałem gówno, żeby dojść na szczyt,
do robienia takiej forsy musisz myslec jak zyd
Gówno gadają typy, kiedy lecę bokiem,
czarne fury nocą suną pod klubowym blokiem,
Wpierdalałem gówno i prosiłem o dokładkę,
jebalem seks lalke twoja matke i sasiadke
myslalem ze takie zycie to tylko sen
dziś na koncie jedynka i siedem zer
ref.
Gówno po klubach, gówno po barach,
kręcą się kurwy w prady okularach,
Gówno na sercu, choć hajs się zgadza,
ona chce się jebac, ja preferuje hazard
Gówno na początku, ale wyszedłem z cienia
wypełniłem droge swojego przenaczenia
teraz każdy ruch to zimna kalkulacja,
bo z gówna do hajsu to była transformacja.