[Verse 1] Na klatce śpisz pod schodami, bo nikt nie pyta W sklepie kredyt na chleb, a w domu pusta płyta Mama liczy grosze, jakby liczyła dni Ojciec w milczeniu pije, żeby nie czuć win W oknie telewizor krzyczy, że ma być wesoło A pod blokiem chłopak znika, jakby był nikomu Na komisji patrzą w buty, nie w człowieka I każdy tu się rodzi z długiem, zanim zacznie czekać
[Pre-Chorus] Mówią: będzie lepiej Mówią: cierp i idź A my mamy tylko Ten sam ciężki pył
[Chorus] To jest brudny kraj Betonowy stół To jest brudny kraj Gdzie głód ma swój cór To jest brudny kraj I znam ten ból To jest brudny kraj Na krzywych snach
[Verse 2] W urzędzie numerki, jakby życie było kartą Kolejka po godność, potem spada z nią zapłata Szkoła uczy strachu, nie uczy jak oddychać Dzieci patrzą w ziemię, bo wstyd im nawet pytać W pracy szef się śmieje, gdy prosisz o dzień A umowa jak papier, co rozpada się w cień W piwnicy stare meble, w kuchni zimny brzask I matka mówi cicho: „Nie pokażę łez na twarz”
[Pre-Chorus] Mówią: będzie lepiej Mówią: zaczekaj jeszcze A my mamy tylko Pęknięte lustro w piersi
[Chorus] To jest brudny kraj Betonowy stół To jest brudny kraj Gdzie głód ma swój cór To jest brudny kraj I znam ten ból To jest brudny kraj Na krzywych snach
[Bridge] Nie chcę tutaj wielkich słów Chcę tylko mniej tych grobów Mniej tych twarzy bez nadziei Więcej światła w oknach bloków Bo jak dziecko pyta: „czemu?” To nie starczy mu na jutro Trzeba dać mu chociaż prawdę Że nie zawsze musi być trudno
[Chorus] To jest brudny kraj Betonowy stół To jest brudny kraj Gdzie głód ma swój cór To jest brudny kraj I znam ten ból To jest brudny kraj Na krzywych snach
Style of Music
Polish sad rap with grim trap bounce and half-time drums; verse rides sparse piano dust, cold kick and snapping snare, pre-chorus tightens with filtered bass and rising vocal layers, chorus lands on a bleak chant with doubled lead and gang replies. Add reversed swells, distant siren-like pads, and tape hiss between sections. Close-mic male vocals, dry and intimate in verses, wider and harsher on hooks, bright-punched but dirty mix., rap