Lyrics
[Verse 1]
Waldek dziś kończy sześćdziesiąt lat
Całe życie z świniami — to jego świat
Rano obchód, potem pasza i plan
Każdy w chlewni go zna, bo zna się na tym pan
Ma Tereskę, co pilnuje mu dnia
I porodówkę według norm, jak trzeba, jak ma
Białe kafle, porządek, wszystko ma ład
A w oczach mu błyszczy ten wiejski skład
[Pre-Chorus]
Jak coś się dzieje, to Waldek już wie
Tu każda locha ma dobrze, to nie jest ble
A gdy wieczór zapada i robi się ruch
To cała wieś słyszy ten jego śmiech
[Chorus]
Waldek, Waldek, sto lat!
Dzisiaj cała wieś śpiewa za nim blat
Waldek, Waldek, hej, hej!
Największy ogień we wsi — to jego dzień
Waldek, Waldek, sto lat!
BMW błyszczy, gdy jedzie przez świat
Waldek, Waldek, hej, hej!
Na Jana pije z nami, aż do białej mgły
[Verse 2]
Pod blokiem nie stoi, on ma swój styl
BMW pod domem, jakby zawsze był film
Lakier wypucowany, koło błyszczy jak szkło
A on wsiada i mówi: no, jedziemy, no
Na Jana robi ognisko, że aż grzeje noc
Kiełbasa, śmiech i rozmów gęsty moc
Sąsiedzi mówią: znów przesadził ten brat
A Waldek tylko kiwa: no i bardzo dobrze, tak
[Pre-Chorus]
Bo kiedy ma humor, to płonie cały plac
Tereska się śmieje, że znów poszedł w gaz
Lecz serce ma złote, choć pije za dwóch
I każdy tu wie, że to człowiek na stów
[Chorus]
Waldek, Waldek, sto lat!
Dzisiaj cała wieś śpiewa za nim blat
Waldek, Waldek, hej, hej!
Największy ogień we wsi — to jego dzień
Waldek, Waldek, sto lat!
BMW błyszczy, gdy jedzie przez świat
Waldek, Waldek, hej, hej!
Na Jana pije z nami, aż do białej mgły
[Bridge]
Teresko, patrz, jaki z niego chłop
Przez całe życie robił robotę, krok po kroku, stop
Świnie, porody, ten wiejski rytm
I nawet gdy zabalował, to zawsze był z nim
Dziś podnieśmy kielichy, niech niesie się śpiew
Za Waldka, za lata, za każdy jego dzień
Za ogień we wsi, za śmiech i za dom
Niech żyje nam długo, niech niesie ten ton
[Chorus]
Waldek, Waldek, sto lat!
Dzisiaj cała wieś śpiewa za nim blat
Waldek, Waldek, hej, hej!
Największy ogień we wsi — to jego dzień
Waldek, Waldek, sto lat!
BMW błyszczy, gdy jedzie przez świat
Waldek, Waldek, hej, hej!
Na Jana pije z nami, aż do białej mgły
Style of Music
Biesiadny pop-rock with stomping mid-tempo rhythm, polka-tinged acoustic guitar, clapping percussion, and a driving bass line; verse rides tight storytelling with playful rhymes, pre-chorus lifts into shouted gang responses, chorus hits with a simple chantable hook and brass stabs. Lead vocal is warm and rough with doubled chorus lines, веселy ad-libs, and a few call-and-response echoes. Accordion flicks, whistle fills, and a rising snare roll into each hook; bright, loud, village-fest mix with big singalong energy.