Lyrics
[Intro]
(Wibracja telefonu w środku nocy...)
(Hej, co tam u Ciebie?)
(Rozum krzyczy: nie rób tego!)
[Verse 1]
Zniknęła tak nagle, bez słowa, bez śladu
Ja zbierałem siebie po niej, kawałek po kawałku.
Noce bez snu, telefon w mojej dłoni
A dziś wracasz... jakby nic nie było między nami!
Chcesz jednym słowem naprawić ten świat?
Gdy ja przez Ciebie straciłem tyle lat!
[Verse 2]
Piszesz „tęskniłam”... no dobre sobie!
Gdzie byłaś wtedy, gdy tonąłem w sobie?
Teraz już wiem, jak wygląda Twoja gra
Gdy serce kocha, a Ty kłamiesz dwa razy!
Nie kupię więcej Twoich słodkich słów
Nie wciągniesz mnie w to bagno znów!
[Chorus] (HOOK )
Nie odpiszę! Choć wszystko we mnie krzyczy!
Bo pamiętam dobrze, jak bolało kiedyś!
Nie odpiszę! Choć ręce mi drżą,
Nie wrócę tam, gdzie zgubiłem siebie z nią!
O-o-o, to koniec tych kłamstw,
Buduję od nowa swój własny świat!
[Verse 3]
Twoje „hej” to tylko test, nic więcej
Sprawdzasz czy dalej bije dla Ciebie serce.
Czy dalej czekam... czy jeszcze tu jestem?
Lecz ja już nie żyję Twoim każdym gestem!
Nie jestem tym chłopcem, co oddał Ci wszystko
I patrzył jak płonie jego całe królestwo!
[Verse 4]
Zamykam czat, kasuję Twoje słowa
To już nie jest moja wspólna historia.
Czas mnie nauczył jednej ważnej rzeczy:
Nie wraca się tam, gdzie nie chcą Cię leczyć!
Nie wraca się tam, gdzie było najciemniej
Dziś wybieram siebie i jest mi przyjemniej!
[Bridge]
(Nie odpiszę...)
(To już koniec...)
(Zamykam te drzwi!)
(Jazda, jazda, jazda!)
[Chorus] (HOOK )
Nie odpiszę! Choć wszystko we mnie krzyczy!
Bo pamiętam dobrze, jak bolało kiedyś!
Nie odpiszę! Choć ręce mi drżą,
Nie wrócę tam, gdzie zgubiłem siebie z nią!
[Outro]
Zamykam czat.
Kasuję słowa.
To już nie moja historia.
(Cisza...)
Style of Music
Polish male vocal, Modern Club Disco Polo, Male Vocal, Emotional Lyrics, Heavy Bass, Slap House, Catchy Synth, Energetic but Sad, 124 BPM