[Verse 1] Pamiętam te dni Gdy błądziłem w mroku Gubiłem rozsądek przy każdym kroku Mówiłem za dużo Gdy trzeba milczenia Rozrzucałem w proch twoje zaufania ziarna
Zraniłem ciebie Choć kocham nad życie Mówię to głośno Nie chowam się skrycie Patrzę ci w oczy A widzę w nich lustro W którym mój cień wygląda tak pusto
[Chorus] Anna Wybacz mi te wszystkie przykrości Nie umiem już dłużej uciekać od miłości Oddaję ci serce Bez tarcz i osłony Naprawię co mogę Choć jestem skruszony Anna Wybacz mi Nauczę się ciebie Jak modlitw powtarzanych po cichu u siebie Jeśli jest w tobie choć odrobina siły Pozwól mi zostać Gdy zgubimy dni złe (ooh)
[Verse 2] Pamiętam twą twarz przy zamkniętych drzwiach To jedno spojrzenie pali we mnie strach Twoje słowa krążą wciąż nad moją głową Że miłość to czyn Nie obietnice znowu
Sprzątam dziś bałagan sprzed wielu lat Każdy mój wybór to cegła pod świat Stoję na progu jak dawno temu Tym razem wracam naprawdę do domu
[Chorus] Anna Wybacz mi te wszystkie przykrości Nie umiem już dłużej uciekać od miłości Oddaję ci serce Bez tarcz i osłony Naprawię co mogę Choć jestem skruszony Anna Wybacz mi Nauczę się ciebie Jak modlitw powtarzanych po cichu u siebie Jeśli jest w tobie choć odrobina siły Pozwól mi zostać Gdy zgubimy dni złe
[Bridge] Może za późno Może za mało Ale to wszystko Co mi zostało Daj mi choć szansę Pół kroku Pół słowa Zbuduję od nowa to Co w nas jeszcze trwa (hey!)
[Chorus] Anna Wybacz mi te wszystkie przykrości Nie umiem już dłużej uciekać od miłości Oddaję ci serce Bez tarcz i osłony Naprawię co mogę Choć jestem skruszony Anna Wybacz mi Nauczę się ciebie Jak modlitw powtarzanych po cichu u siebie Jeśli mi powiesz tylko ciche „zostań” Przejdę przez ogień By trzymać cię w ramionach
Style of Music
Emotional Polish pop ballad, male vocals; intimate piano and soft pads in the verses, warm bass under the hook; chorus blooms with wide reverb, subtle string swells, and lifted backing vocals. Dynamic arc from confessional whisper to soaring apology, then back to a fragile, hopeful close.