Lyrics
[Intro]
[Melancholic accordion melody, soft piano notes]
[Verse 1]
Zjawił się pod wieczór przemarznięty mały elf,
Mówił, że na kilka chwil...
Wkrótce minął miesiąc i kochany mały elf,
W serce zapadł mi, jak nikt.
[Pre-Chorus]
Cichy jak żak, ruszył va banque,
W kółko je t'aime, w gwiazdach jak Lem.
Gdzież tam bon ton, zmysłów voyager,
Pieścił mnie aż, do szczytu marzeń.
[Chorus]
Budził mnie niewinnie w środku nocy mały elf,
Pytał, czy to sen, czy nie?
Lubił się zaklinać, że na zawsze, mały elf,
Zawsze się rozwiało w dym.
[Verse 2]
Wszystko, co chciał, tu u mnie miał:
I winegret, i plac Pigalle.
I variétés, chłodne trzy czwarte,
A został żal, smutne dell'arte.
[Bridge]
Może to deszcz, może to łza?
Pytasz, jak jest? Comme çi, comme ça...
Mówił, że błąd, że nudzi się...
Otwarte drzwi, więc s'il vous plaît...
[Guitar/Accordion Solo]
[Outro]
Wyszedł tak pod wieczór mój znudzony mały elf,
Czekam, pewnie czekać chcę...
Łatwo go poznacie, nie pytajcie więcej mnie:
Ot, zwyczajny mały elf...
Mały elf.
[Fade out]
Style of Music
French chanson, jazz ballad, melancholic acoustic arrangement, accordion, upright bass, soft brushed drums, sophisticated female vocals, poetic atmosphere, cinematic, vintage cafe vibe, elegant, emotional.