[Verse 1] Łukasz Strażak Wjeżdża jak szef Trochę brzuchacza Ale w oczach żar jest W remizie śmiech Gdy poprawia pas Mówi: "forma przyjdzie" Ale lubi swój czas
W kasku bohater Bez kasku luz Gdy mruga okiem Znika każdy smutek Kurz Na wagę staje Mówi: "będzie cud" A potem bierze drugi kawałek ciast i znów… (haha)
[Chorus] Przystojny grubasek Taki nasz Łukasz Gdy wchodzi na salę Każdy z nas go szuka Serce jak autobus Miejsca starczy znów Za szeroki uśmiech A nie za parę złych słów
Przystojny grubasek Król naszych strażaków Gdy trzeba To poleci prosto w ogień z plakatu A po akcji duma Dres i długi stół On ma w sobie blask Ty mu nie licz kilogramów (ej!)
[Verse 2] Na alarm biegnie Choć koszulka "L" Trochę podskoczy Ale robi Co ma chcieć Węże Drabiny Cała ta gra On się nie chowa Chociaż czasem sapie Że "aaa…"
Na zdjęciach w tle Zawsze stoi gdzieś Ale wzrok i tak ucieka tylko w jego gest Bo ma ten żart Ma spokojny głos I każdy wie Że w razie czego poniesie nas przez most
[Chorus] Przystojny grubasek Taki nasz Łukasz Gdy wchodzi na salę Każdy z nas go szuka Serce jak autobus Miejsca starczy znów Za szeroki uśmiech A nie za parę złych słów
Przystojny grubasek Król naszych strażaków Gdy trzeba To poleci prosto w ogień z plakatu A po akcji duma Dres i długi stół On ma w sobie blask Ty mu nie licz kilogramów (hej!)
Style of Music
Bouncy modern pop-rap, midtempo groove with playful bass, glossy synth stabs, and tight drums; male vocals half-sung, half-rapped. Hook explodes with stacked gang vocals and claps; verses keep it cheeky and rhythmic. Polished, radio-ready mix with plenty of low end and crisp top-line ad-libs.