Sierpień dwa tysiące osiemnaście, pamiętam to dokładnie Wtedy cię ujrzałem, słońce świeciło tak ładnie Siedem lat minęło, a ja wciąż czuję to samo Chcę cię widzieć obok, kiedy budzę się rano
Wiktoria, twoje oczy lśnią jak czyste diamenty Każdy twój ruch jest dla mnie po prostu święty Długie włosy lśnią, gdy bierzesz mnie w ramiona Jesteś tą jedyną, będziesz moją żoną
Masz ten fajny tyłek, który wzrok przyciąga stale Przy tobie nie czuję żadnych smutków wcale Siedem wspólnych lat, wielka miłość i pasja Ty jesteś mą siłą, to nasza wspólna stacja
Moja narzeczona, najpiękniejsza na świecie Lepszej dziewczyny nigdzie nie znajdziecie
Siedem lat za nami, całe życie przed nami Zostaniemy na zawsze tymi samymi ludźmi