[Verse 1] Dzień tu wstaje prościej oraz ciszej Uczę się od miasta każdy gest Hajnówka kolorami lasu znowu drży Jakby czas na chwilę chciał tu wejść
[Chorus] Hajnówka — brama do puszczy snów Gdzie jesień ma złoty płaszcz i miód Liście wirują w tańcu dwóch sekund A serce chce tu zostać znów Hajnówka — brama do puszczy snów Tu każdy szelest zna mój ruch Jak stary przyjaciel prowadzi mnie w głąb Aż zgubię wśród drzew swój głuchy bieg
[Verse 2] Na peronie pociąg syczy krótki szept Ktoś poprawia szalik Ktoś się śmiech W oknach domów dym i ciepły chleb A za rogiem czeka cichy bielik Wiatr i śnieg
[Chorus] Hajnówka — brama do puszczy snów Gdzie jesień ma złoty płaszcz i miód Liście wirują w tańcu dwóch sekund A serce chce tu zostać znów Hajnówka — brama do puszczy snów Tu każdy szelest zna mój ruch I kiedy milknie ostatni dźwięk dnia W ciemnym borze dalej czuję się jak u nas
Style of Music
Cinematic folk-pop ballad; warm acoustic guitar and soft piano lead, brushed drums and subtle double bass. Male vocals intimate in the verses, opening up into a widescreen, harmony-rich chorus. Strings swell gently on the hook, with light woodwinds adding forest-like color. Energy arcs from delicate storytelling to heartfelt, soaring refrain, then back to a tender, lingering outro.