[Verse 1] Siedzisz w oknie Świat już śpi Parę świateł Reszta mgły Twoja twarz w odbiciu szyb Tak znajoma Trochę lśni
Twoje dłonie Ciepły ślad Na kubku z herbatą sprzed chwil Tak się cieszę Że tu mam Cały twój spokojny świat
[Chorus] Zanim zaśniesz Przytul się Niech nam czas opadnie z rąk Każde słowo Każdy szept Niech zostanie między nami Gdzieś pod koc Zanim zaśniesz Zostań tu Jeszcze chwilę Jeszcze jeden ruch Gdy oddychasz obok mnie Wiem Że mam już wszystko Czego mógłbym chcieć
[Verse 2] Na podłodze stary koc Poplątany z twoim snem Rozrzucony drobny rok Wszystkich „później” „jakoś” „gdzieś”
Śmiejesz się Że znowu znów Zaparzyłem za mocny żart Ja udaję Że to nic A mi drży w środku cały świat
[Chorus] Zanim zaśniesz Przytul się Niech nam czas opadnie z rąk Każde słowo Każdy szept Niech zostanie między nami Gdzieś pod koc Zanim zaśniesz Zostań tu Jeszcze chwilę Jeszcze jeden ruch Gdy oddychasz obok mnie Wiem Że mam już wszystko Czego mógłbym chcieć
[Bridge] Jeśli kiedyś przyjdzie noc Która zgasi każdy trop Będę trzymał twoją dłoń (cichutko) Aż do pierwszych złotych zórz
[Chorus] Zanim zaśniesz Przytul się Niech nam czas opadnie z rąk Każde słowo Każdy szept Niech zostanie między nami Gdzieś pod koc Zanim zaśniesz Zostań tu Niech już nigdzie nie goni cię nic Gdy oddychasz obok mnie Świat się mieści w kilku prostych chwilach tchnień
Style of Music
Intimate Polish romantic ballad with delicate female vocals, close-miked acoustic guitar arpeggios, and soft piano chords; verses stay hushed and breathy, chorus blooms with warm reverb, subtle string pad swells under the second chorus for lift, gentle rise in dynamics towards the final hook then taper to a fragile, almost whispered outro