[Verse 1] Adam wstaje bladym świtem Dym się kręci nad podwórkiem Na haczykach złoto wisi Aż sąsiadom drży podwórze
[Pre-Chorus] Cała wieś już węszy w bramie Ktoś znów pyta pod sklepikiem
[Chorus] Adam robi przepyszne wędliny I zarąbisty bimber Ach ten dym Raz spróbujesz Wracasz tu co chwilę Bo takiego smaku nie ma nikt (hej!) Adam robi przepyszne wędliny I zarąbisty bimber Krąży mit Że jak usiądziesz z nim przy kuchni Zapominasz cały świata zgrzyt
[Verse 2] Słonina jak marzenie Kiełbasa śpiewa w garze Słoik skrywa tajemnicę Co rozwiąże każdy żal
[Pre-Chorus] Ktoś się śmieje: "Daj połóweczkę" Ktoś mówi: "Jeszcze tylko łyczek"
[Chorus] Adam robi przepyszne wędliny I zarąbisty bimber Ach ten dym Raz spróbujesz Wracasz tu co chwilę Bo takiego smaku nie ma nikt (o tak!) Adam robi przepyszne wędliny I zarąbisty bimber Krąży mit Że jak usiądziesz z nim przy kuchni Zapominasz cały świata zgrzyt
[Bridge] Nie ma stresu Nie ma spiny Jest chleb Ogórek i rodziny śmiech Adam dolewa: "No Po jednym" I nagle lżej nam każdemu jest
[Chorus] Adam robi przepyszne wędliny I zarąbisty bimber Cały hit Tu sąsiad z miasta Wujek z gminy Każdy mówi: "Adam Rób to dalej Rób!" Adam robi przepyszne wędliny I zarąbisty bimber Nasz mały skarb Jak ktoś spyta Skąd ten uśmiech To z podwórka Gdzie rozlewa czar (hej!)
Style of Music
Upbeat folk-pop with a cheeky pub-energy arc; acoustic guitar and upright bass driving a stompy groove, light snare and claps on choruses. Male vocals, rowdy gang shouts on hook, subtle accordion fills between lines, final chorus adds octave doubles and shouted responses for a raucous singalong ending.