[Intro] Jade z kurwami A kurwy jadą z nami Cała klatka już wie Kto tu rządzi dziś Gramy
[Verse 1] Szare bloczki Pod butem szkło W kieszeni plan Na oku zło Śmiech przez zęby Bo znam ten ton Jak patrzą krzywo Gdy rośnie trzon
Palce lepkie od brudnych spraw Chciałeś spokój To zmień ten stan Tu się leci Nie cofa w tył Masz problem? mów Bo wpadam w tryb
[Chorus] Jade z kurwami A kurwy jadą z nami (ej) Jak spadamy To na łeb Ale razem Nie ma granic
Jade z kurwami Aż się pali cały klatnik (cały blok) Kto jest z nami Ten jest z nami Reszta tylko robi hałas
[Verse 2] Tani dym i zły alkohol Ktoś znów mówi Że spadnę w dół Ale widzę Jak liczą kroki Ile jeszcze Aż zgaszę stół
Śmiech na klatce Syk opon Piach Dwie sekundy i nie ma nas Twoje "nie rób" brzmi tu jak żart Bo my lecimy Aż pęknie asfalt
[Chorus]
[Bridge] [whispered vocals] Masz ten wzrok Ale brak ci tchu My już dawno poza progiem Ty dopiero łapiesz ruch
[głośniej] Nie pytaj Gdzie jest hamulec Jak wsiadasz To ciśnij z nami Jak wysiądziesz Nie ma powrotu Taki układ mamy
[Chorus]
Style of Music
Hard-hitting Polish club-rap banger, male vocals. Minimal, dark beat with a detuned lead and heavy low-end. Verses are tight and aggressive, lots of space between bars. Hook explodes with gang vocals and rising synths, then drops back into a stripped, stomping groove. Ad-libs and crowd chants drive the energy for mosh-pit chaos.