Lyrics
Zwrotka 1:
Na dachach śpią sny, których nikt nie chce znać,
W szybach odbija się grzech.
Na ulicach błyszczy stal i strach,
Tu każdy kłamie, by przetrwać dzień.
Z kabli płynie prąd zamiast krwi,
A dusze sprzedaje się taniej niż sen.
Gdzieś wśród świateł ginie cień,
To tylko kolejny dzień.
Refren:
To jest Night City, niebo z neonów,
Tu marzenia palą się w ogniu tonów.
Miasto kusi, miasto gryzie jak szkło,
A ja wciąż tu stoję — choć dawno mnie brak.
Zwrotka 2:
Na rogu grają dzieci kabli i szkła,
Śmieją się z życia, co dawno zgasł.
Fixer dzwoni, mówi: “Choom, czas grać”,
A ja już nie wiem, po co mam wstać.
Korpy piją za nasz strach,
Nomady znów ruszają w dal.
A ja patrzę w niebo z neonów —
I widzę tylko stal.
Refren:
To jest Night City, niebo z neonów,
Tu marzenia palą się w ogniu tonów.
Miasto kusi, miasto gryzie jak szkło,
A ja wciąż tu stoję — choć dawno mnie brak.
Bridge:
Mówią, że każdy ma tu swój cel,
Ale to kłamstwo — nikt nie śni.
W tym mieście nawet Bóg ma chip,
I dawno sprzedał swój PIN.
Refren (ostatni):
To jest Night City, wieczny blask,
Gdzie każdy dzień to nowy wrak.
Miasto śpiewa z głosem maszyn,
A ja śnię o życiu, które już minęło mi.
Outro (cicho, jak szept przez radio):
Night City…
Tylko echo w chromie i dymie.
Niebo z neonów, bez gwiazd.