Lyrics
[Intro – szeptem]
(…śnieg… śnieg… ulep go…)
(…patrzy na ciebie… nie mruga…)
[Refren]
Bałwan stoi w mroku, biały niczym cień,
oczy z węgla płoną, wiatr mu niesie pień.
Mróz zaklina ciszę, gwiazdy drżą we mgłach,
zimowy strażnik nocy — w śniegu kryje strach.
[Zwrotka 1]
Ulepiony w zimną noc, w ciszy bez gwiazd,
dzieci śmiech ucichł dawno, tylko wiatr tu gra.
Na nosie marchew błyszczy, lecz uśmiech ma zły,
gdy spojrzysz mu w oczy — nie zapomnisz ich.
(„patrzę… patrzę…” – szept w tle)
[Refren]
Bałwan stoi w mroku, biały niczym cień,
oczy z węgla płoną, wiatr mu niesie pień.
Mróz zaklina ciszę, gwiazdy drżą we mgłach,
zimowy strażnik nocy — w śniegu kryje strach.
[Zwrotka 2]
Pod księżycem srebrnym widać jego kształt,
ręce z gałęzi skrzypią, jakby chciały wstać.
Kto przechodzi obok, słyszy cichy krok,
czy to lód pękł w mroku, czy bałwan zrobił to?
(„ha-ha-haaa…” – głuchy śmiech)
[Refren – z chórem, narastająco]
Bałwan stoi w mroku, biały niczym cień,
oczy z węgla płoną, wiatr mu niesie pień.
Mróz zaklina ciszę, gwiazdy drżą we mgłach,
zimowy strażnik nocy — w śniegu kryje strach.
[Outro – szeptem]
(…nie ruszaj go… on sam ruszy się…)
(…bałwan patrzy… w twoje sny…)
Style of Music
Style: Dark Waltz, Gothic Orchestral Christmas (3/4 time signature, eerie strings, bells, pipe organ, sleigh bells, children choir, whispers). Main vocal: deep mysterious male voice with dramatic tone. Background: children whispers and eerie choir.