Lyrics
Banshe szmata lata za towarem,
kurwi się za kreskę razem z browarem,
blizny na rękach, krew cieknie w łazience,
jej całe życie to dramat w piosence.
Tanie ruchanie za działkę na kreskę,
pusta jak flaszka, brudna jak deska,
wszyscy się śmieją, że padła na dno,
nawet sam diabeł nie chciałby jej wziąc
nikt nie da jej nic, tylko smród i kaca,
koledzy ją olewają, każdy ją kopie w twarz,
wódka leci w żyłę, dragi w krwi ślad,
żyje jak ścierwo, które świat wyrzucił w piach.
kurwa ją zdradza, koledzy ją rżną,
nawet psy w bramie mają do niej wstręt,
każdy ruch to ból, każdy oddech to wrzask,
życie jej gówno, a ona sama jeszcze bardziej gnije.