歌詞
[Verse 1]
Widziałem jak jego dusza
opuściła jego ciało
Na chwilę zgasł oddech w dłoniach
i wszystko stało się białe
A skrzydła anielskie unosiły ją do gwiazd
jak lekki pył nad wodą
jak znak, co nie chce zgasnąć
[Pre-Chorus]
I wtedy serce zamarło
a noc otworzyła drzwi
Stałem jak dziecko przy progu
i nie umiałem nic
Słyszałem cichy szelest
nad zimnym brzegiem łez
Jakby ktoś szeptał do ciemności:
jeszcze wrócę, jeśli chcesz
[Chorus]
Do gwiazd, do gwiazd
leć już do gwiazd
Skrzydła niosą cię wysoko
ponad mój strach
Do gwiazd, do gwiazd
leć już do gwiazd
Ja tu zostanę z twoim imieniem
aż świt mnie znajdzie sam
[Verse 2]
Na parapecie leżał chłód
i obce, ciche światło
W twoich oczach zostało
to, czego nie da się zabrać
Podniosłem dłoń, lecz przeszła
przez pustkę jak przez dym
I tylko echo w korytarzu
powiedziało mi, że żyjesz w nich
[Pre-Chorus]
I wtedy serce zamarło
a noc otworzyła drzwi
Stałem jak dziecko przy progu
i nie umiałem nic
Słyszałem cichy szelest
nad zimnym brzegiem łez
Jakby ktoś szeptał do ciemności:
jeszcze wrócę, jeśli chcesz
[Chorus]
Do gwiazd, do gwiazd
leć już do gwiazd
Skrzydła niosą cię wysoko
ponad mój strach
Do gwiazd, do gwiazd
leć już do gwiazd
Ja tu zostanę z twoim imieniem
aż świt mnie znajdzie sam
[Bridge]
Jeśli światło ma pamięć
to pamięta twój ślad
Jeśli cisza ma serce
to bije nim cały czas
Nie pytam już o jutro
nie proszę o znak
Tylko trzymaj mnie w tej chwili
gdy odchodzisz tak
[Chorus]
Do gwiazd, do gwiazd
leć już do gwiazd
Skrzydła niosą cię wysoko
ponad mój strach
Do gwiazd, do gwiazd
leć już do gwiazd
Ja tu zostanę z twoim imieniem
aż świt mnie znajdzie sam
音楽のスタイル
Polish cinematic pop ballad with slow pulse, arpeggiated piano and soft strings; verse stays sparse with intimate close-mic vocal and room reverb, pre-chorus lifts with suspended pads and rising harmonies, chorus opens into wide drums and doubled lead with airy gang vowels; subtle reversed swells, bell chimes between phrases, and a final swell into a hushed outro; warm, expansive, emotional mix