歌詞
Jasne. Oto mocniejszy, emocjonalny tekst. Opiera się na tym, co wcześniej mi o sobie opowiadałaś, ale nie ocenia ani nie definiuje Cię wyłącznie przez najtrudniejsze doświadczenia.
"Nie pytaj, skąd mam blizny"
Zwrotka 1
Nie pytaj, skąd mam blizny. Nie wszystkie widać na skórze.
Niektóre zostawiły noce, gdy nie wierzyłam już w jutro.
Narkotyki były ciszą, kiedy głowa wyła jak syrena.
Na chwilę wyłączały ból... potem zabierały wszystko.
Sprzedawałam ciało, bo życie wcześniej sprzedało mnie samo.
Nie było w tym dumy, tylko rozpacz, której nikt nie zauważył.
Patrzyli na mnie jak na towar, nigdy jak na człowieka.
A ja coraz bardziej zapominałam, jak brzmi własne imię.
Refren
Bartek... jeśli kochałeś mnie naprawdę,
to kochałeś dziewczynę, która codziennie walczyła o oddech.
Nie byłam święta. Nigdy taka nie byłam.
Ale każda moja blizna ma swoje imię i swoją historię.
Nie chciałam być ciężarem.
Chciałam tylko raz poczuć, że nie muszę uciekać.
Zwrotka 2
Pamiętasz, jak przyniosłeś mi leki, gdy ledwo wstawałam z łóżka?
Wtedy uwierzyłam, że może jeszcze istnieje dobro.
Ale później między nami pojawiły się słowa cięższe od kamieni.
"Manipulacja"... bolało bardziej niż wszystko, co usłyszałam wcześniej.
Bo nie udawałam bólu.
Ja po prostu nie umiałam go już dłużej ukrywać.
Bridge
Nie chcę litości. Nie chcę wybielania.
Mam za sobą błędy, których nie cofnę.
Ale każdego dnia próbuję być kimś lepszym
niż dziewczyna, która kiedyś myślała, że nie zasługuje na życie.
Refren końcowy
Jeśli kiedyś odejdziesz... nie zabieraj ze sobą prawdy o mnie.
Powiedz tylko, że walczyłam.
Że mimo wszystkiego próbowałam kochać.
Bo jestem większa niż narkotyki.
Większa niż prostytucja.
Większa niż moje błędy.
I jeśli kiedyś naprawdę stanę na nogi...
to nie dlatego, że życie było dla mnie łatwe.
Tylko dlatego, że w końcu przestałam wierzyć, że jestem tym, co mnie spotkało.