KAC GIGANT
v5

@slawomir

KAC GIGANT
v5

@slawomir

歌詞
[ intro]
I po co mi to kurwa było!!!!

[Zwrotka 1]
Obudził się chłopina gdzieś koło południa,
w gardle Sahara, głowa jak studnia.
Telefon rozbity, but leży w kiblu,
a on się zastanawia: „co ja robiłem, do chuja?”

Na stole śledziki, dwa puste browary,
w kieszeni kebab i jakieś okulary.
Sąsiad napisał: „stary, byłeś pojebany”,
a on nie pamięta nawet połowy tej balangi.

[Pre-Refren]
I tylko echo w głowie dudni mu jak młot:
„Jeszcze jednego! Jeszcze jeden shot!”
Teraz już nie taki kozak z niego jest,
bo kac rozjebał go jak walec fest.

[Refren]
Ooo matko, jaki kac,
łeb napierdala kolejny raz!
Nigdy więcej — mówi znów,
po czym w weekend chla za dwóch!

Leży, jęczy, stęka, wyje,
wody szuka, ledwo żyje.
A gdy spojrzy w lustro rano,
myśli: „Chyba Cię kurwa pojebało...!!!!!!”

[Zwrotka 2]
Próbuje wstać — świat wiruje,
pies się patrzy i go wyśmiewuje.
Lodówka pusta, tylko musztarda,
a w głowie impreza dalej twarda.

Ktoś nagrał filmik jak tańczy na stole,
jak śpiewa Zenka przy rosole.
Potem podobno chciał zamówić konia,
i krzyczał ludziom, że jest z Radomia.

[Bridge]
„Nigdy więcej nie piję!”
— powtarza to od lat.
A potem przyjdzie piątek
i znów go porwie świat.

Bo najpierw: „jedno piwko”,
potem wódka i śpiew,
a rano dramat, lament,
i kacowy gniew.

[Refren]
Ooo matko, jaki kac,
łeb napierdala kolejny raz!
Nigdy więcej — mówi znów,
po czym w weekend chla za dwóch!

Leży, jęczy, stęka, wyje,
wody szuka, ledwo żyje.
A gdy spojrzy w lustro rano,
myśli: „Chyba Cię kurwa pojebało...!!!!!!”


[Zwrotka 3]
Dzwoni matka: „synku żyjesz?”
On odpowiada: „ledwo dyszę…”
Kolega pisze: „było grubo!”
On odpisuje: „chyba za grubo…”

Portfel pusty, konto płacze,
głowa boli coraz bardziej raczej.
A obok łóżka stoi flaszka,
i patrzy na niego jak diabła paszcza.

[Break]
Koc na głowie, okulary,
światło boli jak ciężary.
Rosół pachnie jak zbawienie,
ale ruch to utrapienie.

[Refren – finał]
Ooo matko, jaki kac,
znowu życie dało w twarz!
Przysięgał już tysiąc razy,
że skończy z chlaniem tej zarazy.

Ale dobrze każdy wie,
że gdy tylko przyjdzie weekend,
wróci balet, wróci śpiew,
i znów poleje się ten gniew!

[Refren]
Ooo matko, jaki kac,
łeb napierdala kolejny raz!
Nigdy więcej — mówi znów,
po czym w weekend chla za dwóch!

Leży, jęczy, stęka, wyje,
wody szuka, ledwo żyje.
A gdy spojrzy w lustro rano,
myśli: „Chyba Cię kurwa pojebało...!!!!!!”


Bo impreza to jest stan,
który dobrze każdy zna,
najpierw król parkietu, wielki pan…
a rano trup i wielka mgła!
音楽のスタイル
POLISH LANGUAGE VOCALS, Funny Party Song, Comedy Disco Polo, Drunk Party Anthem, Humorous Male Vocal, Crazy Weekend Vibes, Catchy Chorus, Energetic Dance Beat, Alcohol Party Theme, Funny Polish Lyrics, Club Party Style, Modern Disco Polo Humor, Viral TikTok Party Song, 132 BPM

よろしければ

曲のカバー Otro Mañana
v4

Bettyps が Suno AI を使用して作成しました

曲のカバー Nie Śpię Już
v5

Jerzyna K が Suno AI を使用して作成しました

曲のカバー MINHA MULHER
v4

Jose do Carmo Carile が Suno AI を使用して作成しました

関連プレイリスト

曲のカバー Autizmus
v4

Zoltán Lengyel が Suno AI を使用して作成しました

曲のカバー Serce w Grazymach
v4

Plastimet Olsztyn が Suno AI を使用して作成しました

曲のカバー HIMNO CHIKIMI
v4

alberto molina が Suno AI を使用して作成しました

曲のカバー Ballagó Lépések
v4

Lajos Juhasz が Suno AI を使用して作成しました