歌詞
[Intro]
Yeah
Za dużo myśli, za mało snu
Znów patrzę w sufit do rana tu
[Zwrotka 1]
Kiedyś miałem tylko stare buty i plan
Dzisiaj robię kroki, których bał się cały skład
Każdy chciałby efekt, mało kto ten ból zna
Ile nocy bez oddechu, ile razy „już nie dam”
Miasto uczy chłodu szybciej niż te szkoły
Tu nie pytaj o lojalność, bo zawodzi każdy drugi
Piszę wersy między stresem a ciszą na klatce
Bo za dużo było chwil, kiedy nie miałem szansę
[Refren]
W oczach neon, w sercu mrok
Cały świat gdzieś goni sos
Ja próbuję znaleźć dom
Między bitem a tą mgłą
Nie chcę więcej pustych słów
Każdy nosi własny brud
Kiedy gasną światła znów
Słyszę tylko własny puls
[Zwrotka 2]
Parę twarzy znikło nagle kiedy brakło cashu
Dzisiaj wracają, bo widzą cyfry w moim banku
Ale pamiętam dobrze każdy zamknięty telefon
Każde „dasz radę” rzucone tylko dla pozorów
Już nie biegnę za tym fejmem jak dzieciak
Chcę mieć spokój i rodzinę, kiedy przyjdzie czas
Choć nadal noszę w sobie ten osiedla smak
I czasem budzi mnie w nocy dawnych błędów strach
[Bridge]
Nie chcę wracać tam gdzie zimne były dni
Dziś mam marzenia większe niż ten syf i dym
Jeśli upadnę jeszcze raz — podniosę się sam
Bo za dużo przeszedłem, żeby teraz stać
[Refren]
W oczach neon, w sercu mrok
Cały świat gdzieś goni sos
Ja próbuję znaleźć dom
Między bitem a tą mgłą