歌詞
[Intro]
W Twoim spojrzeniu cisza ma głos,
Jakby świat nagle przestał się bać,
Jedno spojrzenie — i wiem już coś…
Że tylko Ty umiesz tak patrzeć na mnie.
[Zwrotka 1]
Tyle spojrzeń mija mnie co dzień,
Bez znaczenia, bez śladu, bez dna,
A Ty widzisz coś więcej niż powierzchnię,
Jakbyś znała mnie od lat.
Nie muszę nic mówić — rozumiesz,
Każdy gest, każdy ukryty lęk,
W Twoich oczach znajduję spokój,
Którego nie dał mi nikt wcześniej.
[Refren]
Patrzysz na mnie jak nikt inny,
Jakby świat nie istniał już,
Jakby wszystko było prostsze,
Gdy jesteśmy tu — tylko tu.
Patrzysz na mnie jak nikt inny,
I nagle wiem kim chcę być,
Bo w Twoim spojrzeniu widzę siebie,
Takiego, jakim mogę żyć.
[Zwrotka 2]
Kiedy tracę gdzieś kierunek,
Ty jesteś jak cichy znak,
Nie pytasz, nie oceniasz — czujesz,
I to wystarczy, bym dalej szedł sam.
Twoje oczy są jak obietnica,
Że nie zgubię się już wśród dróg,
Bo gdziekolwiek pójdę — wiem, że wrócę,
Tam, gdzie zaczyna się mój świat i Ty.
[Refren]
Patrzysz na mnie jak nikt inny,
Jakby świat nie istniał już,
Jakby wszystko było prostsze,
Gdy jesteśmy tu — tylko tu.
Patrzysz na mnie jak nikt inny,
I nagle wiem kim chcę być,
Bo w Twoim spojrzeniu widzę siebie,
Takiego, jakim mogę żyć.
[Bridge]
Jeśli kiedyś zgaśnie światło dnia,
I zostanie tylko noc i strach,
Twoje oczy będą moim światłem,
Nie pozwolą mi już upaść tak.
[Zakończenie]
Więc patrz na mnie jeszcze chwilę,
Niech ta chwila wiecznie trwa,
Bo w Twoim spojrzeniu znalazłem wszystko,
Czego szukałem przez tyle lat.
音楽のスタイル
romantic polish ballad duet, male and female vocal, intimate beginning, soft piano, slow tempo 65-70 bpm, warm emotional voices, harmonies in chorus, cinematic build-up, epic final chorus with soft ch