Sokołów pod skórą
v4

@BLI2NA

Sokołów pod skórą
v4

@BLI2NA

歌詞
[Intro]
Stare ognie
Dym nad dachem
Tu czas zamarzł
Nad Sokołowem

[Verse 1]
Mówili na nich jaskiniowcy
łapy jak głazy, serca jak skała
ryją w ziemi od świtu do nocy
każdy dzień taki sam jak kara
Chaty z desek, krzywe płoty
mokra kurtka zamiast zbroi
gdy leje, leje też w środku
bo tu nikt łez się nie boi
Stare chłopy przy sklepie jak totem
ta sama ławka, ta sama flaszka
każda historia kończy się potem
gdy ziemia wciąga ich jak szklanka

[Chorus]
To jest Sokołów, mała jaskinia na mapie
tu się rodzi strach i śmiech przy jednym stole
chłopak patrzy w dal, w oczy ma całe miasto
(on chce wyjść, wyjść, wyjść stąd wreszcie)
Sokołów pali gardło jak tanie wino z rana
każda ulica zna twoje imię i porażki
on podnosi wzrok, szuka wyjścia ponad dachy
(ja nie chcę skończyć tak jak wszyscy)

[Verse 2]
Ojciec spał z butelką jak z poduszką
matka liczyła monety jak rany
on liczył gwiazdy nad zepsutą furtką
myśląc, że gdzieś tam są inne plany
Pierwszy łyk w podstawówce na boisku
śmiech jak kamień, co ciągnie na dno
później już łatwo zgubić licznik
gdy więcej w szafce niż w głowie jest szkło
Patrzy na chłopów, co stoją pod sklepem
w oczach puste jaskinie, żadnych iskr
"To ma być wszystko?" – pyta szeptem
i w środku pierwszy raz rodzi się krzyk

[Chorus]
To jest Sokołów, mała jaskinia na mapie
tu się rodzi strach i śmiech przy jednym stole
chłopak patrzy w dal, w oczy ma całe miasto
(on chce wyjść, wyjść, wyjść stąd wreszcie)
Sokołów pali gardło jak tanie wino z rana
każda ulica zna twoje imię i porażki
on podnosi wzrok, szuka wyjścia ponad dachy
(ja nie chcę skończyć tak jak wszyscy)

[Bridge]
[bit przyciszony, słychać tylko klawisze i wokal]
Ostatni kieliszek rozbija na ziemi
niech leci jak deszcz, jak stary film
pakuje sny w plecak między skarpetami
bo bagaż lat waży więcej niż dym
[bit wraca mocniej]

[Verse 3]
Rano pociąg mija Sokołów bokiem
on stoi sam, cały świat w jednej dłoni
w drugiej drży bilet, w głowie jeden slogan:
"Nie będę jaskinią, z której nic nie płonie"
Wie, że będzie ciągnąć go zapach rowów
krzyk kumpli: "Wracaj, tu twój stół"
ale wybór robi pierwszy raz na trzeźwo
i pierwszy raz naprawdę czuje ból
Za oknem giną pola jak złe nawyki
w szybie widzi twarz, której nie znał nigdy
już nie jest chłopcem z wioski pod szyldem
jest kimś, kto z ciemności wynosi swoje imię

[Chorus]
To jest Sokołów, mała jaskinia na mapie
zostawił tam strach i śmiech przy jednym stole
teraz patrzy w dal, w oczach ma całe miasto
(ja muszę iść, iść, iść już
音楽のスタイル
rap, Moody Polish hip-hop, mid-tempo boom-bap with dusty drums, deep bass, and melancholic keys; verses painted in gritty detail, hook opens up with chant-like gang vocals and distant choir pads; male vocals, intimate close-mic in verses, more projected and anthemic in the chorus, subtle vinyl crackle and atmospheric percussion for a raw village vibe

よろしければ

曲のカバー Poranek w mazurskiej chacie
v4

Gosia Trzeciakiewicz が Suno AI を使用して作成しました

曲のカバー Спасибо Марина
v4

Валентина が Suno AI を使用して作成しました

曲のカバー Yaralı Gönlüm
v4

shahrooz が Suno AI を使用して作成しました

曲のカバー TACY BYLIŚMY JESZCZE WCZORAJ
v5

Jerzyna K が Suno AI を使用して作成しました

関連プレイリスト

曲のカバー عين من ضوء
v4

Gehaan Jamal が Suno AI を使用して作成しました

曲のカバー La línea del fondo
v4

Francisco Rodriguez が Suno AI を使用して作成しました

曲のカバー TUDOD...TUDOM-BALLADA
v4

Ákos Gyulai が Suno AI を使用して作成しました

曲のカバー teszt
v4

Attila Roszkop が Suno AI を使用して作成しました