歌詞
Jestem zajebista i wymiatam
Raczej chuj w dupę
Tym za którymi nie przepadam
Nie słucham na mój temat
Pierdolenia i gdakania
Niech osiągnie mnie stan
Błogiego wyjebania
Dwulicowe mordy
Zakłamane chuje
Każde wasze ruchy
Kłopoty generuje
Nie zamykam mordy,
Ty drzesz na mnie japę
Robię na was disa
Jak Wiola na stand upie
Więc to co myślisz zachowaj dla siebie
Bo któregoś dnia nie wytrzymam
I w mordę Ci wyjebie
Dwulicowe mordy
Zakłamane chuje
Każde wasze ruchy
Kłopoty generuje
Jesteśmy tacy sami
To po co ta Vendeta
Ja nie unoszę się gniewem,
Bo to moja zaleta
Ty donosisz na innych
Bo z Ciebie tępa kobieta
Sama nie dajesz rady
To lecisz do szefa
Nie chce juz nic gadać
Szkoda mojego języka
Więc przestań kłapać dziobem
To będziemy kwita.