歌詞
[Verse 1]
Znowu scrolluję stare story
Twoja bluza
Piasek
Wiatr
Na stopklatkach słona skóra
I ten głupi śmiech sprzed lat
Antek siedzi sam przy oknie
Miasto świeci
Ale szaro tak
Na tapecie kadr z sierpnia
Jakby czas się cofał wstecz
[Chorus]
Wakacje 24
Ciągle mam je w głowie
Słońce paliło nam barki
Teraz parzy mnie po słowie
Mówiłaś "będzie dobrze"
A ja brałem to na serio
Wakacje 24
Dziś już tylko lekkie echo
[Verse 2]
Puste boisko pod blokiem
Piłka leży tam
Gdzie stał nasz ślad
Za rogiem kiosk z lodami
Sprzedawczyni pyta: "sam dziś grasz?"
Na messengerze stare memy
Nieodczytane od wielu dni
Odpalam playlistę z lata
Każdy numer pachnie "ty"
[Chorus]
Wakacje 24
Ciągle mam je w głowie
Słońce paliło nam barki
Teraz parzy mnie po słowie
Mówiłaś "będzie dobrze"
A ja brałem to na serio
Wakacje 24
Dziś już tylko lekkie echo
[Bridge]
Może za rok znów się miniesz
Na tym samym brudnym molo (hej)
Powiesz "kurczę
Nic się nie zmieniłeś"
Ja zażartuję
Że trochę spoko
Antek znów zagra va banque
W środku drży
Na ustach śmiech
Bo choć już mniej to boli
Chciałby wrócić tam
Choć na jeden dzień
[Chorus]
Wakacje 24
Ciągle mam je w głowie
Słońce paliło nam barki
Teraz parzy mnie po słowie
Mówiłaś "będzie dobrze"
Może miałaś rację serio
Wakacje 24
Są jak stary film w tle
Ciche echo
音楽のスタイル
Shimmering indie-pop beat with mellow synth arps and soft sidechain pulse, male vocals. Verses stay intimate over filtered drums and warm pads; chorus blooms with bright guitar layers, airy backing harmonies, and a lifted topline. Subby bass keeps it cozy while a gentle bridge strips back to keys and vocal before the final hook hits widest.