歌詞
[Verse 1]
Dzień był piękny
Słońce grało
Humor w górze — tak się zdało
Telefon dzwoni: „halo
Siema!”
A tu T‑Mobile robi schemat
„Panie
Oferta
Złoto
Cuda
Bez haczyków
Czysta nuda”
Ja naiwny
Już się łaszę
Już widzę
Ile zaoszczędzę kasę
[Pre-Chorus]
Miało być tanio
Miało być fair
A tu regulamin — level hardcorowy wręcz
Mały druczek tańczy w tle
Czytam trzeci raz i wciąż nie wiem
Co mam mieć
[Chorus]
T‑Mobile romance
Rachunek jak z bajek
Miał być grosik
Jest lawina
Lecą same zera dalej
T‑Mobile romance
Serce w trybie flight
Kiedy znowu dzwonią
Wciskam „koniec” zamiast „odbierz
Haj”
[Verse 2]
„Netflix gratis
Giga w chmurze”
Brzmi jak marzeń spełnionych burza
Potem SMS po nocy
„pakiet minął
Płać po trocy”
Mama pyta: „co ty robisz?”
„mamo
Podpisuję przyszłość swoją”
A ta przyszłość po cichutku
Wysyła faktury jak z koszmaru smutku
[Pre-Chorus]
Miało być łatwo
Miało być luz
A tu paragraf goni paragraf
Jakby w kółko wiódł nas w dół
Patrzę w te gwiazdki
W te dopiski
Jakby ktoś pisał scenariusz kiepskiej telenoweli z łzami w miski
[Chorus]
T‑Mobile romance
Rachunek jak z bajek
Miał być grosik
Jest lawina
Lecą same zera dalej
T‑Mobile romance
Serce w trybie flight
Kiedy znowu dzwonią
Wciskam „koniec” zamiast „odbierz
Haj”
[Bridge]
Może to moja wina
Że wziąłem „tak” bez wdechu (hej!)
Może następnym razem przeczytam wszystko w biegu
Ale dziś
Gdy patrzę w saldo
Śmiech mi miesza się ze zgryzem
„miłość na abonament” — kończy się tym samym rysem
[Chorus]
T‑Mobile romance
Rachunek jak z bajek
Miał być grosik
Jest lawina
Lecą same zera dalej
T‑Mobile romance
Kasuję każdy spam
Jak zadzwonią z „super ofertą”
Odpowiadam tylko: „pass”
音楽のスタイル
Upbeat Polish pop-punk feel, brisk tempo, crunchy electric guitars and punchy drums. Male vocals with a sly, ironic delivery in verses; chorus bursts open with gang shouts and bright synth stabs. Short pre-chorus ramps tension with climbing chords; final chorus adds octave vocal and clapping for cathartic singalong.