歌詞
[Intro]
Wszyscy krzyczą, nikt nie słucha
Klik, klik
Masz tę prawdę?
Czy masz tylko ruchy palca?
[Verse 1]
Tu każdy jest królem ekranu
w realu pod kulą betonu
Maski na live, poza live’em
cisza jak w grobie pod klatką, ziom
Sprzedałeś duszę za zasięg
bo liczby leczą kompleksy
Filtrem zakrywasz zmarszczki
a w środku ropieją rany, teksty
Twoje idole na vlogach
mają poradnik na szczęście
po live’ie łykają prochy
i płaczą przy cienkim powietrzu
Scrollujesz, bo łatwiej nie czuć
w kciuku ci bije puls
Życie przechodzi ci obok
lecz ważne, że świeci się blu
[Chorus]
To zakłamany świat w twoim telefonie
tu prawda ginie w komentarzy tonie
Śmiech na ekranie, w środku same wojny
follow, follow, topi twoje sny
Zakłamany świat, co ci kradnie głowę
tu każdy kadr jak kazanie nowe
Patrzysz w szkło, a nie widzisz, że
oni sprzedali cię za klik, za share (hey!)
[Verse 2]
Tu “idealne” ciała na feedzie
i dzieciak co głodny przy biedzie
porównia się z nimi po cichu
aż w końcu przestaje jeść w ogóle
Tu każdy “ekspert od życia”
ma dwadzieścia lat i kontrakt
uczy cię jak być sobą
a sam nie zna swojego lustra
Nakręcasz dramy dla wejść
łapki ci grzeją ego
ale jak zgasną te kreski
zostajesz na chacie sam, kolego
Bo lajki są jak kredyty
oddasz je w ratach łzami
Stoisz na krawędzi świadomości
a oni kręcą cię jak reklamy (yeah)
[Chorus]
To zakłamany świat w twoim telefonie
tu prawda ginie w komentarzy tonie
Śmiech na ekranie, w środku same wojny
follow, follow, topi twoje sny
Zakłamany świat, co ci kradnie głowę
tu każdy kadr jak kazanie nowe
Patrzysz w szkło, a nie widzisz, że
oni sprzedali cię za klik, za share
[Bridge]
Pytasz: “to gdzie ten sens?”
Wyłącz ten syf na moment
Sprawdź kto dzwoni, nie kto pisze
kto stoi przy tobie, gdy milczysz (ooh)
Bo jak odetniesz ten szum
znikną królowie ekranu
Zostanie paru, co byli naprawdę
reszta rozpłynie się w spamie, w planach
[Chorus]
To zakłamany świat w twoim telefonie
tu prawda ginie w komentarzy tonie
Śmiech na ekranie, w środku same wojny
follow, follow, topi twoje sny
Zakłamany świat, co ci kradnie głowę
tu każdy kadr jak kazanie nowe
Patrzysz w szkło, a nie widzisz, że
oni sprzedali cię za klik, za share
音楽のスタイル
rap, Dark, aggressive Polish hip-hop; grimy boom-bap drums with distorted 808 undercurrent, razor-sharp hi-hats. Male vocals, tight and forward, verses spit in double-time bursts; hook chanted with gang vocals and octave doubles. Sub-bass swells in pre-chorus, chorus explodes with wide synth stabs and crowd ad-libs, brief drop for last hook to hit hardest., hip hop