歌詞
[Intro]
[whispered vocals] Wchodzę
Kroki dudnią pod parkietem
Ciemno
Słychać tylko oddechy
[Verse 1]
Wchodzę do oktagonu
Parkiet jak klatka
Krzyki pod sufitem
Czuję jak drga klatka
Śmierć nadchodzi
Słyszysz ją w moich krokach
Każdy mój ruch jak wyrok w dwóch zdaniach
Czuję twój strach
Ślizga się po skórze
Szkli się w twoich oczach
Znika w hałasie burzy
Sędzia cię nie obroni
Tutaj brak tarczy
Tu liczy się odwaga
Tętno i charakter
[Chorus]
Zapamiętaj moje imię
Przemo
Przemo Lemański
Kiedy wchodzę
Drży to miejsce
Nawet beton robi się miękki
Zapamiętaj moje imię
Przemo
Przemo Lemański
Tu gdzie stawką są legendy
Twoje nerwy są za cienkie
[Verse 2]
Tłum jak fala
Podnosi mnie w powietrze
Puls ci skacze
Mi rośnie ciśnienie
Patrzysz na zegar
Sekundy jak gwoździe
Każda bliżej końca
Bliżej twojej porażki
Twoje gardło wyschnięte
Ręce jak z waty
W mojej głowie cisza
W twojej same straty
Sędzia cię nie obroni
Nie zatrzyma chwili
Gdy kolana dotkną ziemi
Zostaną tylko krzyki
[Chorus]
[Bridge]
[low vocal register] Krok za krokiem
Coraz bliżej twoich myśli
Słyszysz echo moich stóp
Jak odlicza twoje błędy
(Przemo, Przemo)
W twojej głowie ten refren
(Przemo, Przemo)
To już wyrok
Nie sędzia
[Chorus]
音楽のスタイル
Dark, driving techno with a relentless 4-on-the-floor, distorted bass rolls, and metallic percussive stabs. Male vocals half-rapped, half-chanted, dry and upfront, with distant crowd shouts tucked in the sides. Chorus explodes with stacked gang vocals and a widening synth lead; verses stay minimal and tense. Occasional risers and filtered drops keep the pressure rising without breaking the hypnotic pulse., techno