歌詞
[verse 1]
Z wielkiej pizdy ten benger się zaczyna,
opowiadać on będzie o dwóch kluczowych dla nas dziewczynach,
Na początek leci czarna Majka,
Która pragnie pomacać ogiera po jajkach,
Jednakże aby nie było tak łatwo bracie,
Po alkoholu Majka zwraca swój obiad na nowej ceracie,
A czasami bywa też inaczej,
Bo może jebnąć kleksa w gacie!
[chorus]
Jazdaaaaa!!!
Na chacie jest wielka biba,
W kiblu zapinają na dwa otwory delfina!
Na stole wóda litrami się leje,
Odpierdalają się tu niezłe dzieje !
[verse 2]
Teraz wjeżdżamy na grubo z petardą !
Emilka mimo że mała ma niezłe ciałko,
Małemu aż ma myśl kuśka staje,
A Emilka na stojąco może mu ojebać faje!
Mała aparatka, sprawa jest jasna,
Mały nam mówił że jej cipcia jest ciasna,
Gdy w Foksie gazu przyjebie,
W barierki się wyjebie,
Przez co znajdzie się w potrzebie!
[chorus]
Jazdaaaaa!!!
Na chacie jest wielka biba,
W kiblu zapinają na dwa otwory delfina!
Na stole wóda litrami się leje,
Odpierdalają się tu niezłe dzieje !
[verse 3]
Nie zapominajmy o młodszych siostrzyczkach!
Natala siurki ma w głowie,
A niech się tylko matka o tym dowie!
Oliwka za to niby aniołek,
A za szkołą z jednym chłopakiem podobno budowali domek.
Ja bym powiedział że było w ślinę grane,
A ręką w majtkach było grzebane.
[chorus]
Jazdaaaaa!!!
Na chacie jest wielka biba,
W kiblu zapinają na dwa otwory delfina!
Na stole wóda litrami się leje,
Odpierdalają się tu niezłe dzieje !
[verse 4]
Takie to z nich są organizatorki,
Nikt nie powie że to amatorki!
Serdecznie dziękujemy za zaproszenie,
Idziemy wciągnąć szczura i spełnić przeznaczenie.