歌詞
Zwrotka 1
Budzik dzwoni – piąta rano,
Znowu idę w ten sam kanał.
W hali huk krzyku szefa,
„Więcej, szybciej! – to jest strefa!”.
Zwrotka 2
Wyścig szczurów, kto padnie pierwszy,
Norma rośnie – to koniec sił.
W tabelkach ciągle nowe cele,
A w kieszeni pustki – tak niewiele.
Refren
Masz pracować aż do łez,
Bo korpo wciąga twoje sny!
Masz być trybem, który gnije,
Norma rośnie – człowiek ginie!
Zwrotka 3
Obiad w kantynie za złotówkę,
To korpo-gadki śmieszną próbkę.
Autobus wiezie nas jak bydło,
Ktoś się przewrócił – to nie wstyd, no!
Zwrotka 4
Po pracy siłka z Multisporta,
Żebyś zapomniał, że robota.
Śmieją się w logo na plakacie,
A ty już padniesz na tej macie.
Refren
Masz pracować aż do łez,
Bo korpo wciąga twoje sny!
Masz być trybem, który gnije,
Norma rośnie – człowiek ginie!
Bridge
Nie jesteśmy śrubą w maszynie,
Nie jesteśmy mięsem w szynie,
Twoja tabela – to nasz ból,
Czas rozpieprzyć cały stół!
Refren (x2, szybciej, głośniej)
Masz pracować aż do łez,
Bo korpo wciąga twoje sny!
Masz być trybem, który gnije,
Norma rośnie – człowiek ginie!
Outro (krzyk)
Norma czy bunt?!
Norma czy bunt?!
Niech się wali cały system,
Wracamy żyć, nie ginąć w cyfrze!