歌詞
Wypływam z brzegu, wiatr w żaglach gra,
Jezioro Orawskie w ciszy mnie zna.
Fale jak szept, prowadzą mnie w dal,
Tam, gdzie na wyspie stoi kościół jak z sal.
Wyspa na Orawie, tajemniczy ląd,
Gdzie czas się zatrzymał, gdzie milknie każdy sąd.
Dzwon bije cicho, choć nikt go nie rusza,
A dusza w tej podróży odnajduje duszę.
Statek się kołysze, mgła tańczy w krąg,
Na wodzie odbicie jakby święty krąg.
Stary kościół z kamienia, wśród drzew ukryty,
Jakby strzegł sekretów, przez wieki niechwyty.
Wyspa na Orawie, tajemniczy ląd,
Gdzie czas się zatrzymał, gdzie milknie każdy sąd.
Dzwon bije cicho, choć nikt go nie rusza,
A dusza w tej podróży odnajduje duszę.
Mówią, że nocą światła tam lśnią,
Że modlitwy wiatrem przez wodę się niosą.
Ale ja widzę tylko spokój i cień,
I wiem, że tu wrócę — choćby za dzień.
Wyspa na Orawie, tajemniczy ląd,
Gdzie czas się zatrzymał, gdzie milknie każdy sąd.
Dzwon bije cicho, choć nikt go nie rusza,
A dusza w tej podróży odnajduje duszę.