歌詞
[Verse]
Na starej farmie, pod starym dębem,
Ktoś w nocy zszedł, szepcą w pobliskim młynie.
Rano się budzę, biorę buty w ręce,
A tam niespodzianka, brudna i śmierdząca w nich.
[Verse 2]
Kto mógł to zrobić, pytam mojego psa,
Spojrzał na mnie, jakby to nie jego sprawa.
Sąsiad przechodzi, śmieje się do trzasku,
A ja w te buty patrzę, łzy się kręcą w oku.
[Chorus]
Ktoś narobił w moje kowbojskie buty,
Serce mi pęka, bo to moje jedyne skarby.
Tam gdzie śpiewa wiatr w polu kukurydzy,
Jak mógł ktoś tak śmiać się z mojej krzywdy?
[Verse 3]
Rozważam w umyśle, kto mógłby być zbrodniarzem,
Prześwietlam przyjaciół, wykluczam na chwilam.
Na końcu drogi widzę sylwetkę Jacka,
Czy to był on, ten twardziel z barami?
[Verse 4]
Niby przypadkiem pytałem o wczoraj,
Oczy jego mruży, jakby pamiętał chory.
Wiem już na pewno, to dzieło tego faceta,
Ale co mu powiem, by nie dać się skreślić na lata?
[Chorus]
Ktoś narobił w moje kowbojskie buty,
Serce mi pęka, bo to moje jedyne skarby.
Tam gdzie śpiewa wiatr w polu kukurydzy,
Jak mógł ktoś tak śmiać się z mojej krzywdy?