歌詞
Pod jaworem w klapkach leży
W głowie otwór mu się szczerzy
Patrzcie ludzie, kiedyś dumny
Jutro włożą go do trumny
Jutro włożą go do trumny
Twarzą upadł wprost w pokrzywy
Wczoraj żywy, dziś nieżywy
Patrzcie ludzie, kto to taki
Upadł twarzą prosto w krzaki
Upadł twarzą prosto w krzaki
Upadł w krzaki, upadł w trawę
Wiszą nad nim mary krwawe
Pokazują go palcami
i kiwają wciąż głowami
I kiwają wciąż głowami
Ukrywałeś się trzy lata
Morderco własnego brata
I bratowej i bratanka
Ukrywała cię kochanka
Ukrywała cię kochanka
Pod jaworem, niczym worek
Leży martwy pan Jaworek
Nauka dla sk*rwysynów-
Dopadną was skutki czynów
Dopadną was skutki czynów