歌詞
Daniel wiem że się nie mówi o gustach,
Ale czemu Twoje ulubione danie to danie dupy i trzymanie chuja w ustach,
Myślisz że jesteś twardy jak skała,
Tak na prawdę jesteś zwykły pustak,
Psychol, którego podnieca gowno, dlatego wali konia do lustra,
Jakbys był walutą, to by Cię brali po najniższych kursach,
Zaawansowany pedał, luz w odbycie,
A ma etykietkę kursant,
Ogółem dla Ciebie kurs mam,
Do wydymania są dwa psy i martwa kózka,
Wiem że otworzysz ryj i powiesz
„Nie ma problemu Panie, niech idą już do łóżka”
Kocha zwierzątka, na pewno, ale najbardziej kocha jak się w nich spuszcza,
Diss na kolanie, nie potrzebna mi magiczna różdżka,
Bo poomalowałem amelinium, zostałeś zgnieciony jak puszka
Więc Zwazka na słówka, bo wybije Ci wszystkie tryby, nie pomoże Ci nawet wróżka
Miała być ciężka robota, a się okazała że to marna fuszka,
O! Słyszę gwizdek,
koniec połowy czy boląca nóżka?
Ja bramkarz Kolumbii, Ty to Tomek Kuszczak,
nie odbijesz żadnej piłki bo bramka jak dupa wszystko łatwo wpuszczasz,
Wiem, wiem prawda boli
dlatego szczypie jak po 4x Buldak,
Użyłem tylko Q, bo nie warto było tracić Ulta,
I na chuj pod nosem sie pultasz, ja rozdaje karty i decyduje w poolmap, zamiast peselu masz teraz noobtag i własny mur tag
Podziurawiony słowami mocno , nie pomógłby nawet full tank,
Dalej pełne ammo, bo wystarczyła tylko kulka.