Testi
[Verse 1]
Rano wstaję, zanim miast
zdąży wziąć mnie w szary pył
Jeszcze drży mi cały kręgosłup
ale już wiem, po co żyć
Na stole stary plan i kubek
w głowie szum, lecz serce wie
Każdy krok po mokrej klatce
to mój własny, twardy rejs
[Pre-Chorus]
Nie oddam dziś
ani centymetra
Nie cofnę się
nawet na chwilę
Bo kiedy pęknie we mnie lęk
ja podnoszę wzrok
[Chorus]
Nie puszczam, nie puszczam
Trzymam swój czas
Nie puszczam, nie puszczam
Idę pod wiatr
Jeszcze mam ogień
Jeszcze mam głos
Nie puszczam, nie puszczam
To mój los (mój los)
[Verse 2]
Kiedy mówią: odpuść sobie
ja mam w dłoniach własny znak
Na kolanach też się rośnie
jeśli wstajesz jeszcze raz
Blizny noszę jak medale
niech je widzi każdy cień
Nie proszę już o cud z zewnątrz
sama robię sobie dzień
[Pre-Chorus]
Nie oddam dziś
ani centymetra
Nie cofnę się
nawet na chwilę
Bo kiedy pęknie we mnie lęk
ja podnoszę wzrok
[Chorus]
Nie puszczam, nie puszczam
Trzymam swój czas
Nie puszczam, nie puszczam
Idę pod wiatr
Jeszcze mam ogień
Jeszcze mam głos
Nie puszczam, nie puszczam
To mój los (mój los)
[Bridge]
Gdy spadam, uczę się ziemi
Gdy milknę, słyszę swój puls
To, co miało mnie złamać
zrobiło ze mnie stal
[Final Chorus]
Nie puszczam, nie puszczam
Trzymam swój czas
Nie puszczam, nie puszczam
Idę pod wiatr
Jeszcze mam ogień
Jeszcze mam głos
Nie puszczam, nie puszczam
To mój los (mój los)
Nie puszczam, nie puszczam
Już znam swój start
Nie puszczam, nie puszczam
Biorę ten świat
Jeszcze mam ogień
Jeszcze mam głos
Nie puszczam, nie puszczam
To mój los (mój los)
Stile di musica
Polish motivational pop-rock anthem with driving four-on-the-floor kick, stomping handclaps, big guitars in the verses, a stripped pre-chorus that lifts into a huge gang-vocal chorus, then a half-time bridge with tense toms and rising synth swells; lead vocal stays close and gritty in verses, doubled and shouted on the hook, with delay throws on the title phrase, clap echoes, and a final lift with stacked harmonies. Bright, punchy, stadium-sized mix.