[Verse 1] Kiedy patrzę hen za siebie W tamte lata, co minęły... Czasem myślę, co przegrałem Ile diabli wzięli. Co straciłem z własnej woli Ile przeciw sobie? Co wyliczę, to wyliczę... Ale zawsze wtedy powiem:
[Pre-Chorus] (Music swells, bass deepens) Że najbardziej... Że najbardziej mi żal...
[Chorus] [Explosion of neon synths] Kolorowych jarmarków! Blaszanych zegarków! Pierzastych kogucików Baloników na druciku... Motyli drewnianych Koników bujanych Cukrowej waty Z piernika chaty!
[Verse 2] [Half-time beat, intimate vocals] Gdy w dzieciństwa wracam strony Dobre chwile przypominam Mego miasta słyszę dzwony... Czy ktoś czas zatrzymał?
[Bridge] (Dreamy vocal echoes) Czego żal dziś tobie? Czego żal dziś... nam? (Guitar solo - nostalgic and soaring)