[Verse 1] Gdy patrzę w Twoje oczy Świat przestaje biec W tym cichym zamyśleniu już nie liczy się nic Twoje ciepłe dłonie Chcę w nich zawsze tkwić Jak w ramionach domu Gdzie po prostu mogę być
[Chorus] Izunia Izunia Mój spokojny brzask Przy Tobie nawet ciężki dzień traci cały ciężar Blask Izunia Izunia Mój codzienny cud Gdy szepczesz moje imię Znika każdy lęku ślad i chłód
[Verse 2] Gubisz mi na poduszce jeden złoty włos Śmiejesz się do zdjęcia Krzywo staje kadr i nos Kawa o siódmej rano Mleko Trochę szkła Najprostsze chwile ze mną są Gdy mówisz: „Jestem Trwam”
[Chorus] Izunia Izunia Mój spokojny brzask Przy Tobie nawet ciężki dzień traci cały ciężar Blask Izunia Izunia Mój codzienny cud Gdy szepczesz moje imię Znika każdy lęku ślad i chłód
[Bridge] Kto by pomyślał Że tak mało trzeba Uśmiech przy śniadaniu Gwiazda między drzewami nieba Jeśli mam iść przez lata Chcę iść obok Twych stóp Bo każde Twoje słowo zmienia życie w dobry los Nie w trud
[Chorus] Izunia Izunia Mój spokojny brzask Przy Tobie nawet ciężki dzień traci cały ciężar Blask Izunia Izunia Mój codzienny cud Gdy szepczesz moje imię Znika każdy lęku ślad i chłód
Stile di musica
Warm acoustic pop ballad, mid-tempo, with intimate male vocals. Fingerpicked guitar and soft piano carry the verses; chorus swells with lush pads, subtle bass, and light percussion. Gentle backing harmonies on the hook “Izunia” for an anthemic, sing-along feel. Final chorus pulls back to mostly guitar and voice for a tender, close-out moment.