Bloki, nocą, zimny beton pod stopami Na klatce dym, ktoś krzyczy: „kto to? jeździ Windą w gurę i dół, bo znowu akcja jest na rejonie tu Tu się dorasta szybko, nie pytaj skąd to wiem
Bloki szare, ale sny mamy złote Każdy chciał uciec, lecz wracał pod tę klatkę Ekipy na ławce, plan na lepszy ruch Albo robisz papier, albo spadasz w duł
Latarnie świecą jak oczy patrolu Buty w błocie, ale głowa przy honorze Młode wilki krążą nocą po osiedlu Tu charakter robi się szybciej niż w podręcznikach
Bloki uczą – cisza więcej mówi Kto był z nami w deszczu, ten jest też w burzy Klatka A, klatka B – te same historie Jedni lecą w górę, inni giną w betonowym tor