Testi
Zbudowałem dom na skale, Ty wniosłaś w niego dym
Rozbiłaś naszą jedność, teraz karmisz się tym złem
Zostawiłaś zgliszcza, problemy mnożą się co noc
Dzieci pytają o ciszę, ja tracę resztki sił i moc.
Wierzyłaś, że to wolność, że tam czekają sny
A sprzedałaś naszą lojalność za parę tanich chwil i łzy.
(Refren)
Miałaś wszystko, teraz liczysz tylko straty
Magda, ten rachunek będzie zbyt bogaty
To, co chcesz ugrać, rozsypie się jak piach
Wierzysz doradcom? To Twój największy strach.
Z tym kimś u boku nie sięgniesz nigdy gwiazd
Zniszczyłaś naszą rodzinę... zatrzymał się nasz czas.
(Zwrotka 2)
Słuchasz podszeptów kogoś, kto nie zna Twojej ceny
Dla niego jesteś pionkiem, częścią marnej sceny
Myślisz, że wygrasz w sądzie, że wygrasz w ich oczach?
Zostaniesz sama z prawdą, gdy dopadnie Cię noc głucha.
Wszystko, co budowałem, rzuciłaś pod ich stopy
Ale fundament pękł – nie naprawią tego plotki.
(Bridge)
(Muzyka cichnie, zostaje sam puls basu)
Chciałaś ucieczki? Masz ją, lecz cena jest wysoka
Zdrada to pętla, którą sama wiążesz wokół oka.
Nic nie osiągniesz, idąc po trupach naszych wspomnień
Oni znikną, gdy zrobi się naprawdę chłodno... zapomnij.
(Refren)
Miałaś wszystko, teraz liczysz tylko straty
Magda, ten rachunek będzie zbyt bogaty
To, co chcesz ugrać, rozsypie się jak piach
Wierzysz doradcom? To Twój największy strach.
(Outro)
To się źle skończy, czuję to w każdym oddechu
Nie zbudujesz szczęścia na cudzym grzechu.
Zostaniesz z niczym...
Tylko echo moich słów.
Zdrada ma gorzki smak.