Testi
ChatGPT
Powiedziałeś(-aś):
Napisz tekst utworu patologicznego pełnego wulgaryzmów o alkoholu imprezach prostytutkach gdzie główne postacie to Radek z poniatowej i lechu z Długołęki. Wśród narkotyków wymieniaj flex kryształ. Mów że główne postacie dużo w życiu szponciły a teraz mają swoje 5minut i robię światową karierę. Sam przełom ich życia może się pojawić w treści. Będzie to rap hiphop gatunek
ChatGPT powiedział:
ChatGPT
[Zwrotka 1: Radek z Poniatowej]
Ej, zaczynam od Poniatowej, gdzie każdy dzień był gruby,
Flex na stole, kryształ w bibułce – to były nasze kluby.
Radek z Poniatowej, od dzieciaka w szponcie,
Za winklem szamał bomby, a w portfelu tylko drobne.
Przesrane lata, joint za jointem w plecy,
Ludzie mówili, że spadnę – teraz widzą mnie na becie.
Kiedyś brudne łapy, teraz złoto na nadgarstku,
Księżniczki tańczą dla mnie, życie wciągam na przystanku.
Nie było przyszłości, był tylko czysty haj,
Lechu z Długołęki dzwonił, „Ziomal, dawaj raj!”
Ulica nas wychowała, matki płakały w domu,
Teraz gramy w tych klubach, co nas kiedyś wywaliły z progu.
[Refren]
Radek z Poniatowej, Lechu z Długołęki,
Alkohol leje się strumieniem, a na stole białe ścieżki.
Od szponcia do sukcesu, świat nam wisi u nóg,
Nasze pięć minut trwa, a my robimy szum.
[Zwrotka 2: Lechu z Długołęki]
Ej, Długołęka, gdzie dzieciak miał tylko problemy,
Flex pod poduszką, hajsy z dziwek braliśmy jak z ziemi.
Lechu nie spał nocami, bo biznes się musiał kręcić,
Diler na speedzie, a ja z zegarkiem na ręce – Bentley.
Kiedyś „jebany menel” – teraz mówią „artysta”,
W bagażniku trzymam pliki, a nie skity na dyskach.
Nie pytaj mnie, jak doszedłem tu, skąd jestem,
Przełom? Gdy brat poszedł siedzieć, to wciągnęło mnie na miejsce.
Świat nas pierdolił, my pierdoliliśmy go mocniej,
Życie na krawędzi, kieliszki pełne łez, to proste.
Z Poniatową na plecach, z Długołęką na karku,
Teraz w Hollywood hajs liczę, każdy chce robić nasz banknot.
[Refren]
Radek z Poniatowej, Lechu z Długołęki,
Alkohol leje się strumieniem, a na stole białe ścieżki.
Od szponcia do sukcesu, świat nam wisi u nóg,
Nasze pięć minut trwa, a my robimy szum.
[Bridge]
Kiedyś zero szans, teraz zero limitów,
Kryształ się sypał, teraz sypiemy hajs z plików.
Nie zmienię korzeni, choć się zmienia sceneria,
To jest hymn tych, co przeszli piekło i zostawili tam cienia.
[Zwrotka 3: Radek i Lechu razem]
Radek z Poniatowej, Lechu z Długołęki,
Brudziliśmy sobie ręce, teraz błyszczą jak srebrniki.
Flex i kryształ w tle, z dziwek hajs, co lecą za nami,
To kariera na ostrzu noża, z piekła wprost na salony gramy.
Każdy nas przekreślał, teraz krzyczy nasze ksywy,
Szponciliśmy życia, a teraz robimy hit za hitem.
Patologia na bitach, wulgarność w wersach,
Z Poniatowej do Długołęki, aż na światowe miejsca.
Radek z Poniatowej, Lechu z Długołęki,
Alkohol leje się strumieniem, a na stole białe ścieżki.
Od szponcia do sukcesu, świat nam wisi u nóg,
Nasze pięć minut trwa, a my robimy szum.
Zasłużyliśmy na to, życie nas nie z