[Verse] Szeregowy Malecha pusty jak saszeta Męski koniobijca i atleta Ręce mu puchną twarde jak galareta Do więzienia wchodził jakby to feta
[Verse 2] Na grypserce mistrz znany jak poeta Malecha Malecha szeregowy Malecha Człowiek znikąd w tłumie się nie plącze Komendanta dziennik zna na pamięć
[Chorus] Malecha Malecha wciąż na ustach Szeregowy Malecha gdzie krzyczą tłum Rytmy serca biją w tych słowach Malecha Malecha a sen to szum
[Bridge] Drogę swoją szuka jak otchłań W ciemności jak latarnia znika Krzyk tłumiony w sercu głośno Lecz Malecha się nie poddaje
[Verse 3] Na ulicach zawsze sam co dnia Malecha pusty nie zna snu Zatracony w głębokim mroku Szeregowy Malecha w tłumie ginie
[Chorus] Malecha Malecha wciąż na ustach Szeregowy Malecha gdzie krzyczą tłum Rytmy serca biją w tych słowach Malecha Malecha a sen to szum