Paroles
[Verse 1]
Z Dąbrowy Kasia wraca, niesie koszyk pełen dnia,
Bercik w oknie już wygląda, jakby cały dom był jego.
Na komodzie łapą strącił guzik, potem udaje, że śpi,
A gdy Kasia woła „Bercik!”, mruczy: „Przecież jestem tu!”
[Chorus]
Kasia, Bercik, Bastuś — razem, jaki piękny dom,
Trochę śmiechu, trochę psot i ciepła w każdy kąt.
Kiedy wieczór siada cicho, blisko siebie siadają,
Kasia, kot i ukochany — swoje szczęście dobrze znają.
[Verse 2]
Bastuś stawia czajnik, Kasia kroi jabłka dwa,
Bercik patroluje stół i pilnuje, co kto ma.
Gdy już wszyscy są przy sobie, dzień odpływa gdzieś za próg,
A Bercik zwija się w kłębek, jak najważniejszy z trzech.
[Chorus]
Kasia, Bercik, Bastuś — razem, jaki piękny dom,
Trochę śmiechu, trochę psot i ciepła w każdy kąt.
Kiedy wieczór siada cicho, blisko siebie siadają,
Kasia, kot i ukochany — swoje szczęście dobrze znają.
[Bridge]
Nie potrzeba wielkich planów, kiedy obok bliscy są,
Jedno mruknięcie, jeden uśmiech — i jaśniejszy robi się dom.
[Chorus]
Kasia, Bercik, Bastuś — razem, jaki piękny dom,
Trochę śmiechu, trochę psot i ciepła w każdy kąt.
Kiedy wieczór siada cicho, blisko siebie siadają,
Kasia, kot i ukochany — swoje szczęście dobrze znają.
[Outro]
Z Dąbrowy płynie śmiech, a w oknie Bercik śpi,
Kasia z Bastusiem przy sobie — tak niech płyną wspólne dni.
Style de musique
Polish folk-pop with a lilting 6/8 groove, bright acoustic guitar, accordion answering the vocal, upright bass, light hand percussion, affectionate humorous storytelling, warm female lead with clear Polish diction; verses stay intimate, chorus opens into an easy communal singalong, polished organic recording.