Paroles
[Intro - Male Rap]
Weronika...
To dla Ciebie.
Od Kacpra.
Bo czasem najprostsze słowa
znaczą najwięcej.
Kocham Cię.
[Verse 1 - Male Rap]
Pamiętam ósmy września, dwa tysiące dwadzieścia pięć,
wtedy los postawił Ciebie gdzieś na drodze obok mnie.
Jedna chwila, jedno spotkanie, a zmieniło cały świat,
dziś już wiem, że właśnie Ciebie chciałem przy swoim boku mieć.
Minął prawie rok, a uczucie ciągle rośnie,
każdy wspólny dzień zapisuję gdzieś głęboko.
Jesteś moją dziewczyną, narzeczoną, moim szczęściem,
i chcę iść przez życie właśnie z Tobą, krok za krokiem.
Kochasz spacery po parku, te spokojne wspólne chwile,
kiedy możemy być we dwoje i zapomnieć świat na chwilę.
Nie potrzeba wielkich rzeczy, czasem wystarczy Twoja dłoń,
żebym wiedział, że przy Tobie właśnie jest mój własny dom.
[Chorus - Male Vocal]
Weronika, jesteś moim szczęściem,
kocham Ciebie najmocniej na świecie.
Chcę być obok, kiedy świeci słońce,
i gdy przyjdą trochę trudniejsze dni.
Weronika, tylko Ty i ja,
niech ta miłość jeszcze długo trwa.
Jesteś moją narzeczoną, moim światem,
i za nic nie zamienię naszych wspólnych chwil.
[Verse 2 - Male Rap]
Masz swój charakter i właśnie za to cenię Cię,
nie lubisz, kiedy ktoś rozkazuje, jak masz robić, czego chcieć.
Wiesz, co myślisz, masz swe zdanie, potrafisz postawić na swoim,
i choć czasem bywa ostro, ja nie chciałbym tego zmienić.
Potrafisz być kochana, dobra, zawsze komuś pomóc,
czasem miła jak aniołek, czasem wredna — tak dla sportu.
Ale nawet wtedy, kiedy pokazujesz pazur swój,
jesteś moją Weroniką i najbardziej kocham właśnie Ciebie.
Wieczór, horror na ekranie, obok siebie Ty i ja,
Ty uwielbiasz takie filmy, więc niech straszą cały świat.
Najważniejsze, że jesteśmy wtedy razem, blisko siebie,
bo nieważne, gdzie jesteśmy — dobrze mi, gdy jesteś obok mnie.
[Chorus - Male Vocal]
Weronika, jesteś moim szczęściem,
kocham Ciebie najmocniej na świecie.
Chcę być obok, kiedy świeci słońce,
i gdy przyjdą trochę trudniejsze dni.
Weronika, tylko Ty i ja,
niech ta miłość jeszcze długo trwa.
Jesteś moją narzeczoną, moim światem,
i za nic nie zamienię naszych wspólnych chwil.
[Verse 3 - Male Rap]
Masz marzenie bardzo proste — po prostu szczęśliwą być,
i ja chciałbym każdego dnia to szczęście razem z Tobą śnić.
A w dwa tysiące dwudziestym siódmym ruszyć gdzieś przed siebie,
na wakacje, tylko razem — trochę słońca, trochę nieba.
Nie wiem jeszcze, dokąd droga zaprowadzi kiedyś nas,
ale wiem, z kim chcę nią jechać, nawet gdyby zmienił się świat.
Chcę się z Tobą śmiać i kłócić, potem godzić jeszcze raz,
bo prawdziwa miłość przecież nie oznacza samych łatwych tras.
Nie obiecuję życia, w którym nigdy nie ma złych dni,
lecz obiecuję jedno — będę obok, ile sił.
Bo od chwili, gdy Cię poznałem, coś zmieniło się we mnie,
dzisiaj jesteś narzeczoną, którą kocham całym sercem.
[Bridge - Male Rap]
Weronika...
Może czasem jesteś wredna,
może czasem pokazujesz charakter.
Ale wiesz co?
Właśnie taka jesteś moja.
Kochana, pomocna, wyjątkowa.
I nie chcę Cię zmieniać.
Chcę tylko,
żebyś była szczęśliwa.
Ze mną.
[Final Chorus - Male Vocal]
Weronika, jesteś moim szczęściem,
kocham Ciebie najmocniej na świecie.
Od ósmego września zaczęła się historia,
którą chcę z Tobą pisać przez kolejne lata.
Weronika, tylko Ty i ja,
park, wspólne filmy, nasze plany, nasz świat.
A gdy przyjdzie rok dwa tysiące dwadzieścia siedem,
ruszymy razem na wakacje spełniać jeden z naszych planów.
Jesteś moją dziewczyną,
jesteś moją narzeczoną.
Jesteś kobietą, którą wybrało moje serce.
I pamiętaj, Weronika...
Kacper kocha Cię
najbardziej na świecie.
[Outro - Male Rap]
Ósmy września.
Dwa tysiące dwadzieścia pięć.
Od tego dnia
Ty i ja.
Weronika i Kacper.
I oby tak już zostało.