Paroles
[Zwrotka 1]
Elo tu żółw, wolno, ale pewnie
Lecę z tymi, co mają dość codziennie
Z ludźmi śmieciami kończę temat
Pozdrawiam tych, co w zębach mają dramat
Frajeros, judaszy widzę z daleka
Mowa jest tania, a zdrada nie czeka
W imię ściemy sprzedaliście świat
A potem chcieliście, żebym wam bił brawo, brat
Nie ufać ludziom, to dziś jest zasada
Bo fałsz się uśmiecha, a potem cię zdradza
Kochać kobiety, nie gonić za grą
Bo prawda ma twarz, a nie pusty dym i dźwięk
[Pre-Chorus]
Widziałem wasz błysk, znam wasz ruch
Pod pięknym słowem zawsze kryje się kurz
Jak coś jest z kartonu, to pęka na głos
Ja biorę swoje, wy możecie iść w mrok
[Chorus]
Elo tu żółw, elo tu żółw
Won z fałszem, won z fałszem
Elo tu żółw, elo tu żółw
Nie kupisz mnie, nie kupisz nas
[Zwrotka 2]
Radio, telewizja, ten sam stary film
Mówią ci, co masz czuć, jak masz żyć, z kim iść
Ja mam własny wzrok, własny zimny filtr
Nie łykam ich bajek, bo znam ten syf
Walić rząd, gdy karmi nas strachem
Gdy liczy na ciszę i zgniły oddech
My mamy głos, choć chcą go przykryć
Ich papierowe mury muszą się rozsypać szybko
Znowu ten sam układ, znowu ten sam szef
Znowu obiecują, a zostaje dreszcz
Ja stoję przy swoich, ty stoisz sam
Kto sprzedał świat, ten już nie ma jak wracać
[Bridge]
Niech pęknie ten bal, niech spadnie ten kurz
Niech prawda przejdzie przez cały ten tłum
Jak masz czyste ręce, to idź ze mną w przód
A reszta niech znika, bo już nie ma tu dróg
[Chorus]
Elo tu żółw, elo tu żółw
Won z fałszem, won z fałszem
Elo tu żółw, elo tu żółw
Nie kupisz mnie, nie kupisz nas
Style de musique
Polish trap with hard 808-style bounce, stomping half-time drums, chopped vocal chants and gritty male vocals; verse drives with tight rhythmic bars, pre-chorus lifts with filtered crowd shouts, chorus lands wide with gang doubles and a blunt call-and-response. Add reversed swells before drops, radio-static hits as texture, and a cold, punchy mix with heavy sub and sharp snare crack.