Paroles
[Intro]
[Light piano arpeggio with playful violin]
[Verse 1 - Spring]
Dzisiaj rano niespodzianie zapukała do mych drzwi
Wcześniej niż oczekiwałem przyszły te cieplejsze dni
Zdjąłem z niej zmoknięte palto, posadziłem vis a vis
Zapachniało, zajaśniało wiosna, ach to ty!
[Chorus - Joyful]
Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty!
Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty!
[Verse 2 - Summer]
Dni mijały coraz dłuższe, coraz cieplej było u mnie
Coraz lżejsze miała suknie, lekko płynął wiosny strumień
Wreszcie nocy raz czerwcowej zobaczyłem ją jak śpi
Bez niczego. Zrozumiałem lato, echże ty!
[Chorus - Warm]
Lato, lato, lato, echże ty!
Lato, lato, lato, echże ty!
[Verse 3 - Autumn]
[Melancholic violin solo]
Od gorąca twych promieni zapłonęły liście drzew
Od zieleni do czerwieni krążył lata senny lew
Mała chmurka nad jej czołem, mała łezka słony smak
Pociemniało, poszarzało... jesień, jak to tak?
[Chorus - Sad]
Jesień, jesień, jesień - jak to tak?
[Verse 4 - Winter]
Białe wiatry już zawiały, wiosny, lata wszystkie znaki
Po niej tylko pozostały przymarznięte dwa leżaki
Stoję w oknie, wypatruję nagle dzwonek u mych drzwi
Zima, zima wchodźże szybciej, ogrzej się na parę chwil!
[Grand Finale]
[All instruments together]
Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty!
Lato, lato, lato, echże ty!
Jesień, jesień, jesień - jak to tak?
Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty!
[Outro]
[Piano fades out slowly]
[End]
Style de musique
Poetic folk, chamber pop, 1970s Polish pop, acoustic grand piano, cello and violin ensemble, male baritone with clear articulation, theatrical, whimsical, elegant, baroque pop.