Paroles
**Tytuł: Pasażer Twojego Blasku**
**Zwrotka 1**
Dla narzeczonej chcę taki seks, żebyś szepnęła: „dość”
Takiej podróży, byśmy gubili się wciąż
Potrzebuję twojego uśmiechu obok mnie co dzień
Bo moje marzenie to ty, wioząca mnie nad cień mórz i rzek
Chcę być pasażerem, gdy ty będziesz kierowcą
Nocą na autostradach, w deszczu, pod tęczą
Niech światła miast nam gasną jeden po drugim
Byle z tobą, byle razem, byle nigdy już nie w próżni
**Refren**
Chcę łamać zakazy, gdy jesteś obok mnie
Tak jak złamaliśmy je, gdy pierwszy raz brałem cię
Nie chcę pilnowania, chcę cię wziąć i nie wrócić
Rozpierdalać całą kasę, żeby w nudzie już nie tkwić
Chcę ci dać największą gwiazdę, wiem, że umiem
Lecz gdy zobaczy twój blask, w pięć sekund się zadusi
Przy tobie każda światłość blednie, każda noc się pali
Bo ty jesteś tym kosmosem, w którym pragnę się zatracić
**Zwrotka 2**
Chcę takiej drogi, w której znika każdy znak
Żadnych granic na mapie, tylko twoje „tak”
Niech nas gubi GPS, niech się spóźnia świt
Ja mam pewność tylko jedną – z tobą pragnę żyć
Na stacjach benzynowych pocałunki ponad sens
W łazience, na parkingu, jakby jutra miało nie być już więc
Nie odkładam cię na potem, nie odliczam godzin
Każdy dzień bez ciebie to jest mój największy niedobór
**Refren**
Chcę łamać zakazy, gdy jesteś obok mnie
Tak jak złamaliśmy je, gdy pierwszy raz brałem cię
Nie chcę pilnowania, chcę cię wziąć i nie wrócić
Rozpierdalać całą kasę, żeby w nudzie już nie tkwić
Chcę ci dać największą gwiazdę, wiem, że umiem
Lecz gdy zobaczy twój blask, w pięć sekund się zadusi
Przy tobie każda światłość blednie, każda noc się pali
Bo ty jesteś tym kosmosem, w którym pragnę się zatracić
**Bridge**
Jeśli świat nam powie „stop” – wciśnij mocniej gaz
Niech zazdrośni patrzą w szok, jak wymyka się nam czas
W bagażniku tylko sny, w oczach twoich cały plan
Ja na miejscu pasażera, ty mój wieczny, dziki stan
Nad to morze, gdzie fale zmyją każdy dawny strach
Zostaniemy tylko my, twoje ciało, mój szał
Nie ma drogi powrotnej, gdy tak mocno pachnie noc
Gdy twoje „zostań” w moich żyłach zmienia się w wieczność
**Refren (ostatni)**
Chcę łamać zakazy, gdy jesteś obok mnie
Tak jak złamaliśmy je, gdy pierwszy raz brałem cię
Nie chcę pilnowania, chcę cię wziąć i nie wrócić
Rozpierdalać całą kasę, żeby w nudzie już nie tkwić
Chcę ci dać największą gwiazdę, ale prawda jest już ta:
Przy tobie wszystkie gwiazdy bledną, gdy rozcinasz mrok na pół
Moim niebem jesteś ty – kierowca moich dróg
Ja będę twoim pasażerem, aż po świata kres i dół.