Paroles
Rozeznania rynku połączył nas los,
Na dzień dobry zebrałem od Ciebie stos…
Słów ostrych jak wiatr — pamiętam to dziś,
A ja już wiedziałem — chcę obok Ciebie iść.
Pierwsze spotkanie, Thai Thai i noc,
Coś między nami nabierało już mocy,
Choć nie wszystko widziałem na samym starcie —
Serce i tak zgubiłem w tym żarcie.
Jesteś pierdolnięta — ale moja,
I w tym całym chaosie jest nasza historia,
Gdy świat się kręci za szybko — Ty stoisz obok mnie,
I nie zamieniłbym tego na nic, dobrze wiesz.
Kupiliśmy dom, cztery psy u stóp,
Każdy dzień z Tobą to kolejny wspólny ślub,
Śmiech po kuchni niesie się co dnia,
A życie już dawno przestało być tylko „ja”.
I mamy dziecko — nasz mały świat,
Z Korniszona wyrósł niezły czart,
Patrzę na Was i wiem bez dwóch zdań —
To najlepszy plan, jaki mogłem mieć sam.
Jesteś pierdolnięta — ale moja,
I w tym całym chaosie jest nasza historia,
Gdy świat się kręci za szybko — Ty stoisz obok mnie,
I nie zamieniłbym tego na nic, dobrze wiesz.
Nie zawsze łatwo — to dobrze wiesz,
Czasem burza, czasem ciszy kres,
Ale kiedy patrzę w Twoje oczy znów,
Wiem, że przejdziemy każdy z dróg.
Więc dziś na Walentynki gram,
Te kilka słów tylko dla nas mam —
Choć los nas rzuca jak wiatr pośród fal,
Z Tobą chcę płynąć przez każdy dal.
Jesteś pierdolnięta — ale moja,
Najpiękniejsza w świecie ta nasza historia,
Dom, psy i życie splecione jak sen —
I kochać Cię będę — po każdy dzień.