Paroles
(Intro)
(Cichy, mroczny motyw pianina... nagle głośne przeładowanie broni)
Pow, pow!
Kenzo style...
Ona tu idzie...
(Bas wjeżdża z całą siłą)
(Refren)
Trzęsienie ziemi, kiedy robi mały krok (co?!)
To nie jest baba, to jest j**any czołg (pow, pow!)
Brzuch jak opona, w pasie pęka stal (ej!)
Wjeżdża na rejon, sieje tylko żal! (brrrr!)
Czoło jak armata, celuje prosto w twarz (co masz?!)
Uciekaj stąd, jeśli życie jeszcze masz! (ej!)
(Zwrotka 1)
Wszystkie krawężniki idą zaraz w pył (w pył!)
Zjada całe miasto, nie brakuje sił (nie!)
Leci śmieciarka? Nie, to jej oddech (ha!)
Każdy jej ruch to dla ciebie jest wyrok! (pow!)
Ma taki gabaryt, że zasłania słońce (ciemno!)
Tłuszcz się wylewa, emocje gorące.
Nawet bezdomny ucieka spod mostu (ucieka!)
Bo ona go zmiażdży, tak po prostu! (skrrt!)
(Hook)
Pow, pow! (Co?!)
Pow, pow! (Ej!)
Brzuch jak opona! (Wielka!)
Głowa jak dzwon!
Pow, pow! (Armata!)
To jest jej tron!
(Zwrotka 2)
Nie podejdzie nikt, każdy trzyma dystans (stój!)
Jeden jej skok – pęka cała wyspa (bum!)
Wizja jest mroczna, asfalt się marszczy,
Nikt w tym mieście jej nie wystarczy! (nikt!)
Zjada parkingi, zjada wieżowce,
Pędzi jak czołg, taranuje manowce! (ej, ej!)
(Outro)
(Bas powoli cichnie, zostaje tylko mroczny motyw)
Pow, pow...
Słyszysz to?
Ziemia przestała drżeć...
Bo już nic nie zostało.
(Cisza)