Paroles
Z pod lasu, gdzie mgła po kolana,
idzie Hanusia, od rana do rana.
Buty ubłocone, kurtka pachnie lasem,
a w głowie plan – dziś handel z klasą.
Pre-refren
Bo gdy słońce wstaje nad drogą krętą,
Hanusia już wie, że robota zaczęta.
Refren
Hanusia z pod lasu, każdy ją zna,
u Medesa pracuje – to nie byle gra.
Mięso najlepsze, świeże co dnia,
uśmiech na twarzy i cena fair gra!
Zwrotka 2
U Medesa ruch, lada chwila tłum,
kiełbasa jak złoto, boczek jak miód.
Hanusia kroi, waży i śmieje się tak,
że nawet poniedziałek nie jest już zły aż tak.
Pre-refren
Od schabu po szynkę, od świtu do nocy,
zna każdy kawałek, zna jego mocy.
Refren
Hanusia z pod lasu, królowa lad,
u Medesa mięso to pierwszy świat.
Czy deszcz czy słońce, czy mróz czy skwar,
u Hanusi zawsze najlepszy towar!
Bridge
A gdy wraca wieczór i cichnie już sklep,
las ją wita szeptem i gwiazdami w tle.
Zmęczona, lecz dumna, bo wie jedną rzecz:
bez niej ten interes nie kręciłby się też.
Refren (x2)
Hanusia z pod lasu, serce ze stali,
u Medesa pracuje – klienci oszaleli.
Mięso sprzedaje, legendę ma swą,
Hanusia z pod lasu – najlepsza jest, o!
Outro
Więc jeśli głód złapie cię gdzieś po drodze,
do Medesa wstąp, nie myśl nawet o wodzie.
Bo tam Hanusia, jak zawsze co dnia,
z pod lasu przybyła i mięso ci da