Paroles
Uważaj, człowieku, na słowa, co mówisz,
Bo słowo potrafi jak nóż w serce uderzyć.
Nie widzisz ran, bo są głęboko w duszy,
Gdzie cisza krzyczy, a milczenie zagłuszy.
Nie mów: „weź się w garść” – bo garści już brak,
Nie mów: „inni mają gorzej” – to nie jest znak.
Nie oceniaj, nie sądź, nie ścinaj jak mieczem
Każde słowo jak echo po ludziach się niesie.
Są tacy, co nocą płaczą po cichu,
Z uśmiechem na twarzy, w codziennym pośpiechu.
I nawet nie wiesz, że jedno „jesteś niczym”
Może ich zepchnąć z krawędzi, za życie granicę.
Słowa ważą więcej niż kamienie,
Potrafią zabić nadzieję i marzenie.
A przecież to tak niewiele kosztuje –
Powiedzieć: „Jestem, słucham, rozumiem, czuję.”
Czasem wystarczy nie mówić nic wcale,
Lepiej milczeć niż ranić słowami wytrwale.
Nie każdy krzyk słychać – są też ciche wołania,
Z ust, co uśmiechają się, ukrywając łkania.
Mów mądrze, gdy mówisz, i myśl przed wypowiedzią,
Bo każde zdanie może być czyimś pożegnaniem lub nadzieją.
Może być mostem, a może być przepaścią,
Może wlać światło lub pogrążyć w rozpaczy.
Nie mów: „przesadzasz” – to słowo potrafi zabić,
Nie mów: „inni sobie radzą” – bo nie każdy potrafi.
Powiedz raczej: „Nie jesteś sam”, „Chcesz pogadać?”,
Bądź jak światło w mroku, zamiast osądzać.
Zbyt wielu już odeszło, zbyt wielu zwątpiło,
Bo zbyt często zamiast wsparcia – słowo ich zabiło.
Niech Twoje słowa będą dachem, nie siekierą,
Niech niosą dobro, a nie stają się barierą.
Mów tak, by ktoś, kto myśli: „nie dam już rady”,
Znalazł w Tobie promień – oddech, choćby ślady.
Bo może Twój głos będzie tym ostatnim ...
Więc zanim coś powiesz – zatrzymaj się, proszę,
Bo słowo potrafi być ostre jak noże.
To, co wypowiesz, może kogoś zranić,
Zburzyć mu świat, który próbuje ocalić.
Uważaj na słowa – to z nich świat się składa,
One potrafią – ranić lub być jak rada.
Mogą jak światło nadzieję rozpalić,
Albo ten świat… komuś właśnie „odpalić”...