Paroles
Siedem sześć dwieście
Tak kurwa
PSJ To mój rap skurwysynu, którym uderzam wam prosto w serca,
szacunek tutaj płynie odemnie za to na wersach.
Daję wam zawsze siebie stoprocent i robię tutaj zawzięty rap.
Wychowanek z ulicy dzisiaj robię to tak.
Sprawdź moją grę, to mój Słupski świat.
Pełen sztucznych twarzy pokrytych pierdolonym fałszem
Nazywają cię raz "Bratem"a później omija cię taki ręką.
Widzę, jak kurwy tłoczą się wokół, gdy twoje reflektory świecą , Są w szoku .
Za twoimi plecami , wystawiają twoje umiejętności na próbę
Chcąc twojej zguby, będą coś za plecami marudzić
Ich Sztuczny uśmiech,Sprawia, że myślisz o miłości, której nawet nie ma już w sercu
Nie każda ich wyciągnięta ręka sięga, by ją podać szczerze
To nie jest bajka, ten asfalt jest śliski
Chroń swojego ducha, chroń wszystkich swoich bliskich
Nie każdy jest twoim przyjacielem, to prawda na bicie pisana
To, że się z tobą śmieją, nie jest żadnym dowodem
Uśmiechy potrafią ukryć mają w tym jasne cele
Podczas gdy ty śpisz, oni przecierają ręce.
Teraz mam swoje grono, jest mniejsze i trwałe
To samotna droga, bez blasku, i fleszy
Buduję własne imperium, i to mnie kurwa cieszy
Fałszywka się pali, gorzki smak życie ma
Światła neonów odbite w kałużach łez a za nimi tylko jebany stres.
Siądź wygodnie i posłuchaj tego tracku
To Dla tych których rap coś jeszcze tutaj znaczy.
To Tylko prawda i nie będę się tutaj więcej spinać i tłumaczyć.
Mówię mamo gdzie jesteś? I czy myślisz że się jeszcze coś zmieni?
Życie zawsze było przeciwko mnie .
A Czas szybko mijał I nigdy się nie cofał o nie.
Strzały jeden za drugim, ostatni był bardzo długi
Wciąż tutaj szukam ideału zamiast własnej akceptacji .
Gdzie na zakrętach. wszystko ma jakiś sens
Puzzle w tej układance są jak jedna część.
Jak znaleźć tą właściwą , gdy na świecie jest tyle jebanego zła.
Sztywna postawa uliczna lekcja jest każdego dnia.
Jak prawdziwy jesteś to nigdy nie udawaj nawijam to właśnie dla was dziś ja.
Rap gram bo mam go w DNA
Ty sprawdź to i pchaj to dalej w miasto,
Jak zawodowy saper na polu min Zmieniam swoje wzory i swój styl.
Puste miasto, Ja dalej w to idę i dalej to gram.
Wersy mam atomowe A przekaz jest ostra jak stal.
Większość mojego życia to był dobry balet
Choć ciągle gra muzyka to boję się, że to będzie ostatni mój taniec
wszystko mi wtedy jedno, zostawiam starą przeszłość za sobą I idę w życiu po jedno.
PSJ to moje logo, PSJ to mój świat.